Na Filipinach leje jak z cebra, siatkarze stoją w korkach. Już w piątek początek mistrzostw świata
W piątek ruszają mistrzostwa świata w siatkówce mężczyzn, a turniej, po raz pierwszy w historii, zostanie rozegrany na Filipinach. Ponieważ wrzesień na Filipinach jest w samym środku pory deszczowej to nic dziwnego, że na razie siatkarze nie mają przyjemności ze spacerów, bo deszcz pada codziennie. Pierwszy mecz biało-czerwonych zaplanowany jest na sobotę.
Reprezentanci Polski od kilku dni trenują już na miejscu i przygotowują się do turnieju. – Każdego dnia dążymy do tego, żeby nasza gra wyglądała jak najlepiej. Podróż na Filipiny minęła sprawnie. Hotel jest bardzo fajny, jedzenie bardzo dobre, więc organizacyjnie jest bardzo dobrze – mówi, cytowany przez stronę internetową Polskiego Związku Piłki Siatkowej rozgrywający Jan Firlej.
Tak zachwycony nie jest Norbert Huber, który zwrócił uwagę na liczne opady deszczu. Do tego jednak musi się przyzwyczaić, skoro wybrał grę w lidze japońskiej. Suma rocznych opadów w Nagoi, gdzie będzie występował Huber, jest ponad dwukrotnie wyższa niż w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie grał ostatnio, a najgorszy pogodowo czas przypada na styczeń i luty, czyli… środek japońskich rozgrywek.
– Pada deszcz, jest bardzo wilgotno, wszędzie w pomieszczeniach jest zimno, więc na razie mam średnie odczucia co do naszego pobytu. Nie przyjechaliśmy jednak tutaj na wakacje, czy żeby rozmawiać o pogodzie, a z konkretnym celem na mistrzostwa świata. Dlatego też nie zwracamy uwagi na rzeczy, które nas mogą rozproszyć i mam nadzieję, że w zdrowiu będziemy przygotowywać się do pierwszego meczu – mówi środkowy czwartek drużyny poprzedniego sezonu w PlusLidze. Na razie siatkarze jeżdżąc na treningi sporo czasu spędzają w korkach, ale to ma się zmienić w trakcie turnieju, bo drużyny będą eskortowane przez policję.
Pierwszy mecz mistrzostw odbędzie się w piątek o godz. 13 czasu polskiego, a zagrają w nim reprezentacje Filipin i Tunezji. Biało-czerwoni do turnieju przystąpią dzień później, podobnie jak piętnaście innych reprezentacji, a swoje mecze grupowe rozegrają w hali Smart Araneta Coliseum w Quezon City. Polacy w sobotę o 15.30 zmierzą się z Rumunią, o tej samej porze w poniedziałek zagrają z Katarem, a ostatnie spotkanie grupowe z Holandią zaplanowane jest na środę, 17 września, na godz. 12. Po wyjściu z grupy polscy siatkarze pożegnają się z areną w Quezon City, bo faza pucharowa odbędzie się w hali SM Mall of Asia Arena w Pasay City. Warto jednak pamiętać, że nie oznacza to dla Polaków przeprowadzki, bo oba obiekty dzieli jedynie szesnaście kilometrów. Ponieważ nie ulega kwestii, że w starciach z Rumunią, Katarem i Holandią biało-czerwoni powinni sobie poradzić, prawdopodobnie w 1/8 finału zagrają z drugą drużyną grupy B, w której rywalizować będą Kanada, Libia, Japonia i Turcja.
Powrót do listy



