Szymon Romać: wierzymy, że możemy jeszcze odwrócić losy tej rywalizacji
BBTS Bielsko-Biała przegrał z GKS Katowice 2:3 (25:21, 23:25, 25:22, 18:25, 13:15) w drugim meczu o złoty medal PLS 1. Ligi sezonu 2025/26 PLS 1. Ligi. W rywalizacji do trzech zwycięstw Katowiczanie prowadzą 2-0. Trzecie starcie tych drużyn zostało zaplanowane na wtorek 5 maja w Katowicach. Pierwszy gwizdek o godzinie 20.00.
Zespół z Bielska-Białej pomimo naprawdę dobrej gry nie wykorzystał atutu własnej hali i po pięciosetowej walce uległ minimalnie GKS-owi Katowice 2:3.
- Graliśmy we własnej hali i trochę tego nie wykorzystaliśmy. Szkoda tego piątego seta, bo równie dobrze mogliśmy go rozstrzygnąć na swoją stronę. Na przestrzeni całego spotkania po naszej stronie można było dostrzec trochę szarpanej gry - powiedział Szymon Romać, atakujący BBTS-u w pomeczowym wywiadzie z Polsat Sport.
Podopieczni Adriana Hunka mogą żałować, że nie udało się im przy prowadzeniu 2-1 w setach rozstrzygnąć meczu na swoją stronę. - Może trochę straciliśmy koncentrację, może trochę zmęczenie wzięło górę. Trzeba jednak zauważyć, że GKS przegrywając zdołał się podnieść. Przegraliśmy, ale podkreślę, że w finale gra się do trzech zwycięstw - zauważył atakujący.
I dodał - Liczymy na to, że udała się nam jeszcze odwrócić tę rywalizację.
Trzeci finałowy mecz zostanie rozegrany już dzisiaj. Tym razem drużyny spotkają się w Katowicach. - Przegrywamy 2-0, ale mamy w sobie wiarę, że możemy jeszcze odwrócić losy tej rywalizacji. Myślę, że wyniki poszczególnych setów to potwierdzają. Uważam, że w finale spotkały się dwa równe zespoły. Ten, który zaprezentuje się lepiej, ten wygra i będzie miał okazję zaprezentować się w przyszłym sezonie w PlusLidze - zakończył Romać.
Powrót do listy



