Szymon Bereza: kolejny sezon to nowa historia
KKS Mickiewicz Kluczbork po 6. kolejkach PLS 1. Ligi zajmuje 3. miejsce w tabeli. Warto przypomnieć, że kluczborczanie w poprzednim sezonie zakończyli rozgrywki na drugim stopniu podium. - Myślę, że nie mamy żadnej presji, a na pewno jej sobie nie nakładamy. Kolejny sezon to nowa historia. Oczywiście, że chcielibyśmy ten wynik powtórzyć albo nawet go poprawić, lecz liga w tym sezonie wzmocniła się spadkowiczami z PlusLigi i to oni są głównymi faworytami do awansu. Jednak grając mecze w Katowicach, czy Nysie pokazaliśmy, że możemy grać z nimi na równym poziomie, więc wszystko może się zdarzyć - mówi Szymon Bereza, rozgrywający zespołu z Kluczborka.
PLS 1.LIGA.PL: Za wami zacięty mecz 6. kolejki przeciwko Nowak-Mosty MKS. Wygrana przed własną publicznością, chyba cieszy podwójnie?
SZYMON BEREZA: Wygrana zawsze cieszy, a przed własną publicznością podwójnie. Hala w tym sezonie wypełnia się praktycznie w całości, więc cieszymy się, że możemy sprawić kibicom radość naszą grą. Na wszystkie domowe mecze przyjeżdżają również moi rodzice i moja kochana narzeczona, którzy są dla mnie wielkim wsparciem i dzięki nim gra mi się zdecydowanie lepiej.
Patrząc na same statystyki należy zwrócić uwagę, że obie drużyny bardzo dobrze prezentowały się w elemencie bloku. Wasza drużyna w tym elemencie punktowała 10 razy, a rywale 15 razy. Rzadko zdarzają się takie spotkania.
SZYMON BEREZA: Tak, w tym elemencie obie drużyny spisywały się bardzo dobrze. Mimo że spotkanie było długie, to liczba bloków w meczu robi wrażenie. Pomimo tego, że mamy ich mniej, mam wrażenie, że blokowaliśmy w ważniejszych momentach, co wpłynęło na wynik meczu.
Aktualnie zajmujecie 3. miejsce w tabeli. Czy KKS Mickiewicz gra złapał optymalny poziom gry? Czy trzeba jeszcze coś poprawić?
SZYMON BEREZA: Zawsze da się coś poprawić. Trenujemy i z meczu na mecz będziemy grali coraz lepiej. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że nie schodzimy poniżej jakiegoś poziomu i zachowujemy spokój na boisku - z wyjątkiem czwartego seta z ostatniego meczu. Jeśli chodzi o 3. miejsce w tabeli, to cieszymy się z wyniku, który do tej pory osiągnęliśmy, ale nie ma co popadać w hurraoptymizm. Za nami 6. kolejek, do rozegrania jeszcze 24, z czego cztery najbliższe w naszej hali, więc liczymy na kolejne zwycięstwa. To kolejny powód, żeby sprawić radość naszym kibicom.
Kolejne spotkanie rozegracie za tydzień. Waszym przeciwnikiem będzie PIERROT Czarni Radom, którzy odnieśli również zwycięstwo w tej kolejce. Trzeba chyba spodziewać się zaciętej rywalizacji?
SZYMON BEREZA: Każde spotkanie to inna historia. Czarni wygrali swój ostatni mecz na ciężkim terenie w Świdniku, więc w Kluczborku na pewno nie odpuszczą. Liga w tym sezonie jest bardzo mocna. Nie ma słabych drużyn ani meczów, które wygrają się same. Jesteśmy przygotowani na ciężkie spotkanie i mam nadzieję, że dopiszemy do ligowej tabeli kolejne cenne punkty.
KKS Mickiewicz zajął 2. miejsce w poprzednim sezonie. Czy czujcie dużą presję, żeby utrzymać tak dobrą dyspozycję i włączyć się aktywnie w walkę o medale?
SZYMON BEREZA: Myślę, że nie mamy żadnej presji, a na pewno jej sobie nie nakładamy. Kolejny sezon to nowa historia. Oczywiście, że chcielibyśmy ten wynik powtórzyć albo nawet go poprawić, lecz liga w tym sezonie wzmocniła się spadkowiczami z PlusLigi i to oni są głównymi faworytami do awansu. Jednak grając mecze w Katowicach, czy Nysie pokazaliśmy, że możemy grać z nimi na równym poziomie, więc wszystko może się zdarzyć.
I na koniec, jakie cele wyznaczyliście sobie jako drużyna w tym sezonie?
SZYMON BEREZA: Celem minimum w tym sezonie jest awans do fazy play off, ale wiadomo wszyscy liczymy na więcej.



