Sobota z PLS 1. Ligą: PZL LEONARDO Avia Świdnik - CUK Anioły Toruń 1:3
PZL LEONARDO Avia Świdnik przegrała z CUK Anioły Toruń 1:3 (20:25, 26:24, 29:31, 21:25) w meczu 23. kolejki PLS 1. Ligi. Po raz drugi w rundzie zasadniczej Torunianie okazali się lepsi od Świdniczan. Pierwsze spotkanie tych drużyn zakończyło się również zwycięstwem toruńskiej drużyny, ale wtedy wygrali 3:0. MVP tego sobotniego spotkania został wybrany Robert Brzóstowicz.
W sobotnie popołudnie świdniczanie przed własną publicznością podjęli wicelidera tabeli. Zespół gospodarzy cały czas walczy o szansę gry w fazie play off. Trener PZL LEONARDO Avii podkreślił, że "mamy swoje marzenia." - W tabeli od siódmego do dwunastego miejsca jest ogromny ścisk. Nie mamy buforu bezpieczeństwa. Teraz w każdym meczu liczy się punkt, a ja wierzę w ten zespół - zaznacza Jakub Guz.
Początek pierwszej partii rozpoczął się od równej gry obu ekip 6:6. W dalszej części żadnej z ekip nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi 13:13. Dopiero w drugiej części Torunianie odskoczyli na kilka oczek 20:17. W ataku nie zawodził Luis Paolinetti. Goście do końca utrzymali równy rytm gry i zwyciężyli 25:20. Ostatni punkt dal swojego zespołu zdobył Maciej Krysiak.
W secie numer dwa CUK Anioły dużo szybciej wypracowały kilkupunktową przewagę 12:9. Dobrze serwował Kacper Chmielewski. Gospodarze starali się dotrzymać kroku rywalom. W drugiej części tej partii wyrównali wynik 17:17. Równie dobrą dyspozycją w elemencie zagrywki odpowiedział Igor Oziabło. Chwilę później Avia prowadziła 20:18. Końcówka była zacięta i emocjonująca. Tym razem szalę na swoją stronę przechylili gospodarze 26:24. Najpierw skutecznym atakiem popisał Karol Rawiak, a następnie błąd w ataku popełnił Paolinetti.
Trzecia odsłona spotkania była niezwykle zacięta 9:9. Żadnej z drużyn nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi punktowej 12:12. Przy tym zawodnicy obu ekip wystrzegali się prostych błędów. Końcówka tej partii podobnie jak wcześniejszej, była równa 21:21. Tym razem szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylili podopieczni Marcina Krysia 31:29. Tego seta punktowym blokiem zakończył Konrad Jankowski.
Czwarty set miał podobny przebieg do wcześniejszego. Drużyny grały niemal punkt za punkt 10:10 i 14:13. Przez moment wydawało się, że gospodarze doprowadzą do tie-breaka 17:15. Jednak w końcówce chłodną głowę zachowali siatkarze z Torunia 23:21. Mecz zakończył błąd w polu serwisowym Adriana Gwardiaka 21:25.
Pkt za pkt: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104328.html#pktvspkt
Statystyki: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104328.html#stats
Powrót do listy



