Sobota z PLS 1. Ligą: CUK Anioły Toruń - KS NECKO Augustów 3:1
CUK Anioły Toruń pokonał KS NECKO Augustów 3:1 (25:16, 23:25, 25:20, 25:22) w meczu 29. kolejki PLS 1. Ligi. Po raz drugi w fazie zasadniczej Torunianie okazali się lepsi od zespołu beniaminka. Pierwsze spotkanie tych drużyn również zakończyło się zwycięstwem toruńskiej drużyny, ale wtedy wygrali 3:0. MVP tego sobotniego spotkania został Mateusz Podborączyński.
Gospodarze przystępowali do ligowego starcia z pozycji wicelidera tabeli, mają na koncie 64 punkty. Końcówka fazy zasadniczej to dla Torunian walka o jak najwyższe rozstawienie przed play-offami, dlatego stawka spotkania jest wysoka po obu stronach.
Natomiast zespół z Augustowa przed pierwszym gwizdkiem zajmowali 15. miejsce w tabeli z dorobkiem 26 punktów i walczą o utrzymanie w lidze. Dla gości każdy mecz to gra o ogromną stawkę, więc można spodziewać się pełnego zaangażowania i dużej determinacji ze strony gości.
Pierwszą partię spotkania bardzo dobrze rozpoczęli gospodarze. W polu serwisowym bardzo dobrze spisywał się Lusi Paolinetti 10:5. Zespół gości miał spore problemy z utrzymaniem dobrego przyjęcia 11:16. Do końca tego seta rytm gry dyktowali Torunianie 25:16. Tego seta skutecznym atakiem zakończył Jakub Skadorwa.
Drugi set był dużo bardziej zacięty. Żadnej z drużyn nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi punktowej 10:10 i 14:14. Co prawda, w końcówce CUK Anioły zbudowały przewagę 19:16. Jednak siatkarze z Augustowa odrobili straty. Dobrze spisywał się w ataku Filip Jarosiński 21:21. Ostatecznie nerwową końcówkę na swoją stronę rozstrzygnęli goście 25:23. Tę partię asem serwisowym zakończył Oleg Krikun.
W trzeciej odsłonie spotkania podopieczni Marcina Krysia od początku zaczęli budować swoją przewagę 10:6. W tej części spotkania ręki w polu serwisowym nie zwalniał Kamil Urbańczyk. KS NECKO starało się dotrzymać kroku rywalom 12:14. Jednak w dalszej części gra układała się pod kontrolą zespołu z Torunia. Tę partię podobnie jak wcześniejszą zakończył as serwisowym, ale tym razem w wykonaniu Paolinettiego 25:20.
Przebieg czwartego seta do połowy wskazywał na to, że zwyciężą w nim siatkarze beniaminka 15:12. Na zagrywce dobrze spisywał się Krikun. Torunianie cierpliwie odrabiali straty 16:17. Końcówka była zacięta 21:21. Ostatecznie rozstrzygnęli ją na swoją stronę toruńscy zawodnicy 25:22. Mecz błędem w ataku zakończył Jarosiński.
Pkt za pkt: Chttps://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104372.html#pktvspkt
Statystyki: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104372.html#stats
Powrót do listy

