Sobota z PLS 1. Ligą: BKS Bydgoszcz - CUK Anioły Toruń 2:3
BKS Bydgoszcz przegrał z CUK Anioły Toruń 2:3 (22:25, 18:25, 25:20, 25:23, 8:15) w ostatnim meczu 22. kolejki PLS 1. Ligi. Po raz drugi rundzie zasadniczej Torunianie okazali się lepsi od Bydgoszczan. Pierwsze spotkanie tych drużyn zakończyło się wygraną Torunian, ale wtedy zwyciężyli 3:0. MVP tego sobotniego starcia został wybrany Luis Paolinetti.
Zespół z Torunia przystąpił do tego spotkania jako wicelider tabeli PLS 1. Ligi, po niedawnej porażce w Bielsku-Białej. Bydgoszczanie zajmowali przed pierwszym gwizdkiem 13. miejsce w ligowej klasyfikacji i walczą o utrzymanie się ponad strefą spadkową, co zapowiada wymagające i istotne spotkanie dla obu drużyn.
Derby regionu tradycyjnie niosą ze sobą duże emocje i sportową rywalizację, a sobotni mecz w Bydgoszczy zapowiadał się jako jedno z ciekawszych wydarzeń kolejki.
Pierwszą partię lepiej rozpoczęli Torunianie 3:1. W dalszej części tego seta goście dzięki dobrej zagrywce zdołali utrzymać kilkupunktowe prowadzenie 8:6 i 19:17. Bydgoszczanom nie można było odmówić waleczności. Jednak ostatnie słowo w tej partii należało do CUK Anioły 25:22.
Początek drugiego seta lepiej zaczął się dla gospodarzy 7:4. Podopieczni Marcina Krysia dość szybko wyrównali wynik 9:9. Dobrze radził sobie Adam Golik. Do tego od połowy tej partii dobrze serwował Luis Paolinetti 18:13. Do końca już tego seta przyjezdni kontrolowali sytuację na parkiecie. Tę część meczu zakończył błąd podwójnego odbicia przez Jakuba Krauta 20:25.
Jeśli, ktoś zakładał, że BKS się podda ten był w błędzie. W kolejnym secie podopieczni Michala Masnego podejmowali pełne ryzyko w polu serwisowym, które im się opłaciło 11:8. Na zagrywce dobrze spisywał się Błażej Bień 14:10. W tej części spotkania Bydgoszczanie wystrzegali się prostych błędów. Utrzymali odpowiednie skupienie i wygrali tę partię 25:20. W ostatniej akcji Dominik Rakowski zatrzymał blokiem atak Adama Surguta.
W czwartym secie żadnej z drużyn nie udało się na dłużej wypracować bezpiecznej przewagi punktowej. Szala przechylała się to na stronę gospodarzy 7:6, a chwilę później gości 12:10. Końcówka była zacięta i emocjonująca. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali siatkarze znad Brdy. Tego seta zakończył z kolei punktowy blok Bienia 25:23.
Zwycięzcę tego meczu wyłonił tie-break. Świetnie rozpoczęli go Torunianie. Serią bardzo dobrych zagrywek popisał się Robert Brzóstowicz 8:3. Bydgoszczanie w tym fragmencie gry nie mieli zbyt wielu argumentów do nawiązania równej walki. Po zamianie stron CUK Anioły w dalszym ciągu w pełni kontrolowali sytuację na parkiecie, wygrywając pewnie ostatnią część meczu 15:8 i cały mecz 3:2.
Pkt za pkt: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104325.html#pktvspkt
Statystyki: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104325.html#stats
Powrót do listy



