Piątek z PLS 1. Ligą: PIERROT Czarni Radom - BBTS Bielsko-Biała 1:3
PIERROT Czarni Radom przegrał z BBTS Bielsko-Biała 1:3 (22:25, 23:25, 25:23, 21:25) w meczu 2. kolejki PLS 1. Ligi. MVP spotkania został Szymon Janus.
W piątek na kibiców pierwszoligowych rozgrywek czekały kolejne sportowe emocje. PIERROT Czarni przed własną publicznością zmierzył się z bielszczanami. Gospodarze na inaugurację ulegli GKS Katowice 0:3. Z kolei siatkarze z Bielska-Białej pokonali drużynę beniaminka KS Sparta Grodzisk Mazowiecki 3:1.
- Zespół z Radomia to wymagający przeciwnik, ma w składzie kilku doświadczonych zawodników i na pewno nie będzie łatwo. My jednak koncentrujemy się na swojej grze i wierzę, że jeśli pokażemy naszą dobrą siatkówkę, to będziemy w stanie osiągnąć korzystny wynik - powiedział przed pierwszym gwizdkiem Bartłomiej Zawalski, środkowy BBTS.
Pierwszy set zaczął się od równej gry punkt za punkt 3:3. Następnie na prowadzenie wysunęła się drużyna gospodarzy 6:3. BBTS Bielsko-Biała nie poddawał się i stopniowo próbował odrobić stratę. Dzięki znakomitej grze Bartosza Pietruczuka, udało im się wyrównać wynik 10:10, 13:12. Przez stałe błędy rywali, przyjezdnym udało się zbudować kilkupunktową przewagę 20:15. Mimo znakomitych ataków Jakuba Urbanowicza w końcówce seta 21:23, podopieczni Sergieja Kapelusa nie dali się wybić z rytmu gry i wygrali pierwszą partię 25:22.
Kolejny set lepiej zaczął się dla radomian 5:2. Przyjezdni nie składali broni i szybko udało im się odrobić straty 7:7. Od tej pory żadna z drużyn nie potrafiła zbudować sobie znacznej przewagi 12:12 i 17:16. Zacięta gra trwała do końca partii 24:22. Ostatecznie tę część meczu, błędną zagrywką zakończył Urbanowicz 23:25.
W secie numer trzy pierwsze akcje były równe 4:4. Dopiero chwilę później zawodnicy z Radomia świetnie spisywali się w ataku, dzięki czemu odskoczyli rywalom na kilka oczek 13:8. Po wielu staraniach i znakomitej grze Wojciecha Sieka, BBTS-owi udało się wyrównać wynik 18:18, 21:21. Gra w końcówce partii toczyła się punkt za punkt 23:23, jednak gospodarze nie dali sobie już wyrwać z rąk wygranej 25:23.
W polu serwisowym od początku czwartej części spotkania dobrze spisywał się Pietruczuk 7:2. Zespół z Bielska-Białej nie dawał szans na odrabianie straty podopiecznym Krzysztofa Michalskiego 15:9. W pewnym momencie ręki w ataku nie wstrzymywał Adam Miniak, co zniwelowało przewagę przyjezdnych do dwóch oczek 14:16. BBTS utrzymał poziom swojej gry do końca i nie dopuścił do wyrównania wyniku 18:15 i 21:19. Piątkowe spotkanie atakiem zakończył Mateusz Zawalski 25:21.
Pkt za pkt: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104187.html#pktvspkt
Statystyki: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104187.html#stats
Powrót do listy



