Piątek z PLS 1. Ligą: BBTS Bielsko-Biała - GKS Katowice 0:3
BBTS Bielsko-Biała przegrał z GKS-em Katowice 0:3 (18:25, 23:25, 17:25) w czwartym meczu finału play off PLS 1. Ligi. MVP Grzegorz Pająk. W serii do trzech zwycięstw Katowiczanie wygrali 3-1.
Było to już szóste spotkanie tych zespołów w PLS 1. Lidze sezonu 2025/26. Dwukrotnie zmierzyli się w sezonie zasadniczym. W finale play off GKS wygrał dwa pierwsze spotkania i w trzecim na własnym boisku, wbrew prognozom wielu komentatorów, przegrał 0:3, w którym gospodarze i goście zaprezentowali siatkówkę na wysokim poziomie.
GieKSa świetnie weszła w mecz - od samego początku narzuciła swoje warunki gry i szybko odskoczyła gospodarzom (6:2). Goście ruszyli przyjęcie Bielszczan, a po trzech asach serwisowych Grzegorza Pająka ich przewaga wzrosła do 7 punktów i stale ją powiększali. GKS prezentował bardzo dobrą siatkówkę, grał konsekwentnie, a rywale nie mogli znaleźć sposobu na zatrzymanie Trójkolorowych. Kapitan pozwalał wykazać się wszystkim zawodnikom, którzy notowali wysoką skuteczność w ataku. Choć rywale w końcówce minimalnie zredukowali stratę, to GKS pewnie triumfował wygrywając 25:18.
Bielszczanie podjęli walkę od samego początku drugiej partii, jednak szybko GKS dogonił rywali przy serii zagrywek Pająka. Dalsza rywalizacja była dużo bardziej wyrównana, niż w pierwszej partii. Gospodarze zaczęli wywierać większą presję na zagrywce, co pozwoliło im objąć niewielkie prowadzenie. Na zmianę w składzie zdecydował się trener Emil Siewiorek, w miejscu Gonzalo Quirogi wszedł Wojciech Ferens. Dwupunktową stratę goście odrobili dopiero po błędach BBTS-u w ataku (17:17). GieKSa zaczęła przejmować inicjatywę po asie serwisowym Superlaka. Po stronie Bielszczan pojawiały się błędy i drużyna z Katowic ponownie zapisała seta na swoim koncie (25:23).
GKS dzielił zaledwie jeden set od upragnionego mistrzostwa PLS 1. Ligi. Gra w trzeciej partii była wyrównana, żaden z zespołów nie budował większej przewagi. Pierwsza przewaga GieKSy pojawiła się po błędzie BBTS-u na zagrywce oraz punktowym bloku Wojciecha Włodarczyka (12:10). Błyskawicznie interweniował trener Adrian Hunek, prosząc o czas. To nie wybiło zespołu BBTS z rytmu i zaraz po przerwie asa dołożył Pająk. To dało nam impuls do dalszej dobrej gry i Katowiczanie odskoczyli na 6 punktów. Trójkolorowi pewnie kontrolowali grę i doprowadzili spotkanie do końca wygrywając 25:17. Tym samym GKS Katowice zdobył tytuł mistrza PLS 1. Ligi!
Pkt po pkt: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104735.html#pktvspkt
Statystyki: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104735.html#stats



