Mecz o brązowy medal PLS 1. Ligi: CUK Anioły Toruń - KKS Mickiewicz Kluczbork 0:3
CUK Anioły Toruń przegrał z KKS Mickiewicz Kluczbork 0:3 (24:26, 23:25, 23:25) w pierwszym meczu o brązowy medal PLS 1. Ligi sezonu 2025/26. MVP tego spotkania został wybrany Szymon Bereza. W rywalizacji do trzech zwycięstw Kluczborczanie prowadzą 1-0. Drugie starcie został zaplanowane na 2 maja o godzinie 12.30 w Kluczborku.
Torunianie półfinałową rywalizację przegrali z BBTS-em Bielsko-Biała. Natomiast Kluczborczanie pomimo walki musieli uznać wyższość GKS-u Katowice. Ta rywalizacja zapowiadała się niezwykle emocjonująco.
- Cały czas mamy szanse na medal. W dalszym ciągu będzie to ogromny sukces dla klubu z Torunia i całej społeczności. Zapomnieliśmy już o półfinale. Możemy jeszcze spełnić swoje i kibiców marzenie o medalu - powiedział Maciej Krysiak, przyjmujący toruńskiej drużyny.
Z kolei Szymon Bereza, rozgrywający KKS Mickiewicz dodał - W sezonie zasadniczym rozegraliśmy z drużyną z Torunia dwa spotkania, oba skończyły się 3:1 raz dla jednych, raz dla drugich. W tej sytuacji spodziewam się wyrównanego meczu. Grają tam moi koledzy, więc nie mogę się doczekać, aż się zmierzymy się po dwóch różnych stronach siatki. Liczę na to, że zagramy na swoim poziomie i uda nam się wyjść z tej rywalizacji zwycięsko. Myślę, że można spodziewać się fajnego widowiska. Zagrają ze sobą dwie drużyny zbliżone poziomem do siebie, więc życzymy sobie, żeby na hali w Kluczborku, jak i Toruniu było głośno.
Pierwszą partię spotkania od serii bardzo dobrych zagrywek rozpoczął wspomniany Bereza 2:0. Do tego w ataku świetnie spisywał się Kamil Maruszczyk 5:2. Gospodarze potrzebowali trochę czasu, aby wyrównać wynik 10:10. Ciężar gry w ataku na swoje barki wziął Krysiak 13:13 i 15:15. Chwilę później zespół gości odskoczył na kilka oczek 19:15. Torunianie mieli spore problemy z dokładnym przyjęciem zagrywek Konrada Muchy 15:19. Co prawda, CUK Anioły w końcówce jeszcze wyrównali wynik 22:22. Jednak ostatnie słowo należało do przyjezdnych 26:24. Najpierw w polu serwisowym pomylił się Krysiak, a w kolejnej akcji skuteczny kontratak na swoim koncie zapisał Artur Pasiński.
Set numer dwa rozpoczął się od równej gry punkt za punkt 4:4. Przez dłuższy czas żadnej z drużyn nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi 10:10. Dopiero w połowie tej partii podopieczni Mariusza Łysiaka odskoczyli na kilka oczek 17:14. Dobrze zagrywał Mateusz Linda oraz Mucha 19:16. Zespół z Torunia walczył do końca. Dobrze spisywał się Kamil Urbańczyk 19:19. Ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylili goście 25:23. Tego seta zakończyła długa akcja, w której punktowym kontratakiem popisał się Maruszczyk.
W trzeciej odsłonie spotkania żadnej z drużyn nie udało się wypracować na dłużej bezpiecznej przewagi punktowej 6:7 i 13:13. Do końca toczyła się równa gra punkt za punkty. W decydujących więcej krwi zachowali Kluczborczanie. Mecz zakończył błąd w polu serwisowym Łukasza Sternika 23:25.
Pkt za pkt: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104741.html#pktvspkt
Statystyki: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104741.html#stats


