Mateusz Siwicki: kontuzje pokrzyżowały nam plany na dobrą grę
BKS Bydgoszcz pierwszą część rundy zasadniczej zakończyła 12. lokacie z bilansem czterech zwycięstw i jedenastu porażek. - Mieliśmy dobry początek sezonu, jednak kontuzje pokrzyżowały nam plany na dobrą grę - powiedział Mateusz Siwicki, środkowy bydgoskiej drużyny.
PLS 1.LIGA.PL: W sobotę przed Świętami Bożego Narodzenia rozegraliście ostatni mecz pierwszej części rundy zasadniczej. Przed własną publicznością pokonaliście MCKiS Jaworzno. Te trzy punkty niezwykle cieszą?
MATEUSZ SIWICKI: Bardzo cieszą! Myślę, że dla każdego z nas był to idealny prezent na święta i w lepszym humorach mogliśmy udać się do swoich rodzin na święta.
Te trzy punkty bardzo zmieniły waszą pozycję w tabeli. Przed spotkaniem zajmowaliście 14. miejsce, a po 12. lokatę.
MATEUSZ SIWICKI: W tym roku jest bardzo duży ścisk na dole i w środku stawki. Przez większość sezonu zajmowaliśmy miejsca w pierwszej ósemce, seria przegranych spowodowała, że nagle zajmowaliśmy miejsce spadkowe, z którego udało się nam uciec. Mam nadzieję, że wszyscy u nas w drużynie jednak patrzą na to, aby dostać się do fazy play off, a nie walczyć o utrzymanie, jednak wiadomo, że boisko to wszystko zweryfikuje.
Pierwsza część rundy zasadniczej za nami. Dla waszego zespołu nie układała się chyba ona tak, jakbyście sobie tego życzyli?
MATEUSZ SIWICKI: Mieliśmy dobry początek sezonu, jednak kontuzje pokrzyżowały nam plany na dobrą grę. Przez ponad miesiąc byliśmy bez dwóch atakujących, a wiadomo jak ważną częścią zespołu jest ta pozycja. W jednym meczu nawet środkowy grał na ataku, a w innych nominalny przyjmujący. To był ciężki okres dla nas, na szczęście Dominik Rakowski jest już zdolny do gry, a jeden młodzieżowiec pomaga nam w treningach, także mogliśmy w końcu normalnie przetrenować tydzień i od razu był efekt w postaci trzech punktów.
Za wami krótka przerwa świąteczno-noworoczna. Dla sportowców to zapewne tylko kilka dni wolnych?
MATEUSZ SIWICKI: Tak, dostaliśmy kilka dni wolnego od trenera. To wyjątkowy czas i fajnie, że mogliśmy odpocząć od siatkówki i spędzić czas z swoją rodziną.
Nie pozostaje mi zapytać na koniec, jakie cele przyświecają wam na drugą część rundy zasadniczej?
MATEUSZ SIWICKI: Uważam, że sukcesem będzie jeśli dostaniemy się do play offów i taki niech będzie nasz cel.



