KPS Siedlce spodziewał się trudnego spotkania
KPS Siedlce zajmuje w tabeli PLS 1. Ligi dwunaste miejsce z dorobkiem 23 punktów i ma niewielką przewagę nad strefą spadkową, w której znajdują się BKS Bydgoszcz oraz KS Sparta Grodzisk Mazowiecki.
Wygląda na to, że brązowi medaliści z poprzedniego sezonu będą musieli do końca sezonu zasadniczego bronić się przed spadkiem. W ostatnim meczu siedlczanie przegrali w Katowicach z wiceliderem GKS-em 1:3.
- Spodziewaliśmy się trudnego meczu, ale z przebiegu mogło to się skończyć inaczej, bardziej pozytywnego dla nas rozwiązania - komentował po spotkaniu trener Mirosław Filimoniuk, cytowany w mediach społecznościowych siedleckiego klubu.
Siedlecki szkoleniowiec podkreślił, że pierwszy set nie wyszedł jego podopiecznym. Natomiast w drugim zawodnicy zaczęli realizować swoje założenia i zawodnicy poczuli, że mecz może skończyć zgoła inaczej. - Najbardziej żal trzeciej partii, w której prowadziliśmy 18:14. Jednak nie potrafiliśmy przełamać doświadczonych graczy. Przegraliśmy i to chyba było kluczowe dla końcowego wyniku - powiedział.
- Nie było to złe spotkanie w naszym wykonaniu tym bardziej, że w składzie rywali jest wielu doświadczonych zawodników. Nasza młodzież może troszkę z respektem podeszła do tego przeciwnika - podkreślił.
Przed KPS-em kolejne ważne mecze, w których siedlczanie będą walczyć o zwycięstwa. Już w sobotę zagrają u siebie z Necko Augustów, ustępującym o trzy punkty sąsiadem w tabeli.
Powrót do listy


