KPS Siedlce może grać już bez presji
KPS Siedlce wygrał dwa ostatnie mecze z trudnymi przeciwnikami - PIERROTEM Czarnymi Radom i MCKiS Jaworzno. Podopieczni trenera Witolda Chwastyniaka zajmują 9. miejsce w tabeli i mają tyle samo punktów co MCKiS. Awans do play off jest jak najbardziej realny.
- Spodziewaliśmy się, że druga runda będzie dla nas zdecydowanie lepsza niż pierwsze. Na początku rozgrywek brakowało zgrania, mieliśmy nowy zespół. W trudnych, decydujących momentach meczów nie potrafiliśmy postawić kropki nad i - mówi Witold Chwastyniak.
Wygrywając w Jaworznie 3:1 siedlczanie praktycznie zapewnili sobie utrzymanie się w PLS 1. Lidze, w której przypomnijmy przed rokiem zdobyli brązowy medal.
Dla trenera Witolda Chwastyniaka i zawodników nie ulega wątpliwości, że teraz będzie grało się łatwiej. - Dotychczas graliśmy o życie, ciążyła cały czas presja, a to na pewno nie ułatwia życia. Teraz jestem przekonany nie będzie nerwów - dodaje siedlecki szkoleniowiec.
MVP spotkania w Jaworznie został wybrany Michał Grabek, który po raz kolejny w tym sezonie zebrał wiele pochwał. - Jest to młody chłopak, któremu w tym wieku, co zrozumiałe, brakuje jeszcze stabilizacji. Lubi pracować, wykorzystuje swoje szanse, rozwija się i na pewno przyszłość jest przed nim powiedział trener KPS-u.
W sobotę KPS zagra u siebie z sąsiadem w tabeli - Lechią Tomaszów Mazowiecki, która jeszcze nie zarzuciła planów awansu do play off. - Dwa ostatnie mecze pokazały, że Tomaszowianie nie rezygnują i potrafią walczyć. Myślę, że kibice, którym serdecznie dziękujemy że nas wspierają również na wyjazdach, zobaczą w sobotni wieczór ciekawy mecz - powiedział Witold Chwastyniak.
Powrót do listy



