Konrad Mucha: nastawiamy się na wielki pojedynek
W sobotę 2 maja KKS Mickiewicz Kluczbork zmierzy się z CUK Anioły Toruń w drugim meczu o brązowy medal PLS 1. Ligi sezonu 2025/26. Już jutro Kluczborczanie mogą zapewnić sobie miejsce na najniższym stopniu podium. - Nastawiamy się na wielki pojedynek i mamy nadzieję, że to my po ostatnim gwizdku będziemy mogli cieszyć się z brązowych medali. Jesteśmy to winni naszym kibicom, za cały sezon wsparcia i stanie za nami murem w rożnych sytuacjach. Obiecujemy, że zrobimy wszystko i będziemy walczyć do ostatniej piłki, by móc tę celebracją cieszyć się z naszymi kibicami w naszym domu, nie wiem jaki będzie wynik, ale wiem, że ten zespół da z siebie sto procent! - mówi Konrad Mucha, kapitan kluczborskiej drużyny.
PLS 1.LIGA.PL: W pierwszym meczu o brązowy medal pokonaliście CUK Anioły 3:0. Spodziewaliście, że tak szybko wygracie to spotkanie?
KONRAD MUCHA: Nie nazwałbym tego meczu szybkim. To był bardzo trudny mecz pod każdym względem. O wyniku w każdym secie decydowały niuanse, decydowała jedna, dwie piłki i ten wynik byłby w drugą stronę. Przede wszystkim było widać dużą nerwowość z jednej, jak i drugiej strony. Było widać, ile zdrowia i emocji kosztowały starcia półfinałowe obie ekipy. Uważam, że pomimo wyniku 3:0, sam mecz był bardzo zacięty i na pewno mógł podobać się kibicom, a sprawa wyniku ważyła się w samych końcówkach.
Przed pierwszym gwizdkiem wydawało się, że Torunianie mają w swoich rękach dodatkowy atut, czyli halę i kibiców. Wy za to pokazaliście, że nie dacie sobie łatwo wyrwać z rąk wygranej.
KONRAD MUCHA: Myślę, że tak właśnie było, jak powiedziałaś. Kibice stworzyli niesamowitą atmosferę, która niosła obie ekipy. My mamy ten plus, że w szeregach naszego zespołu jest na pewno więcej doświadczonych zawodników, w takich meczach jak te o medale, kluczową rolę będzie odgrywać aspekt mentalny i chłodna głowa. Myślę, że to zadecydowało w tym meczu.
Teraz nie pozostaje wam nic innego jak wykorzystać atut własnej hali. Jedno zwycięstwo dzieli was od upragnionego medalu.
KONRAD MUCHA: Uważam, że czeka nas zdecydowanie trudniejszy mecz niż ten w Toruniu. Wiemy, że ten Nasz Dom, ta nasza twierdza jest naszym ogromnym atutem. Ale wiemy też, że CUK Anioły Toruń w rundzie zasadniczej zagrał u nas chyba jedno z najlepszych spotkań. Nastawiamy się na wielki pojedynek i mamy nadzieję, że to mu po ostatnim gwizdku będziemy mogli cieszyć się z brązowych medali. Jesteśmy to winni naszym kibicom, za cały sezon wsparcia i stanie za nami murem w rożnych sytuacjach. Obiecujemy, że zrobimy wszystko i będziemy walczyć do ostatniej piłki, by móc tę celebracją cieszyć się z naszymi kibicami w naszym domu, nie wiem jaki będzie wynik, ale wiem, że ten zespół da z siebie sto procent!
Poprzedni sezon zakończyliście na drugim stopniu podium. Teraz macie duże szanse zostać brązowym medalistą. Kluczborska siatkówką od kilku lat stoi na bardzo wysokim poziomie.
KONRAD MUCHA: Na pewno widać bardzo duży rozwój na każdej płaszczyźnie. To fakt, że kluczborski Kopciuszek zadomowił się na balu pt. PLS. 1 Liga, ma się dobrze i nie zamierza przedwcześnie wychodzić z tak dobrej imprezy. Należy jednak podkreślić, że to przede wszystkim zasługa mądrego zarządzania, racjonalnego wydawania pieniędzy i mądrej polityki transferowej. Kluczbork stał się solidnym ośrodkiem na siatkarskiej mapie, który słynie ze stabilizacji, odpowiedniej płynności finansowej i co najważniejsze o dużym potencjale sportowym. Sportowe sukcesy, bo takim niewątpliwie jest już obecność w TOP4 drugi rok z rzędu, tylko to potwierdzają. Mam nadzieję, że w kolejnych latach w dalszym ciągu będziemy pisać tak fajną historię, zapisując kartkę po kartce. A z tego miejsca trzeba docenić zarządzanie klubem i mądre decyzje, które wpływają na dzisiejszą pozycję tego klubu.


