Jakub Guz: wszyscy zawodnicy dużo pograli
PZL LEONARDO Avia Świdnik ma za sobą pierwszy mecz kontrolny. W czwartek we własnej hali świdniczanie zmierzyli się z reprezentacją Ukrainy przygotowującą się do startu w mistrzostwach świata U21. - Podczas pierwszego meczu sparingowe najważniejsze było to, wszyscy zawodnicy dużo pograli - powiedział Jakub Guz, trener Avii.
Siatkarze ze Świdnika po kilku tygodniach treningów sprawdzili swoją formę sportową. W czwartek 14 sierpnia rozegrali sparing z reprezentacją Ukrainy U21, która pod kierunkiem Sergieja Kapelusa przygotowuje się do startu w mistrzostwach świata U21. Spotkanie zakończyło się wygraną młodych siatkarzy z Ukrainy 3:2.
- Podczas pierwszego meczu sparingowe najważniejsze było to, wszyscy zawodnicy dużo pograli. Oczywiście fajnie byłoby wygrać, ale wynik podczas meczów kontrolnych nie jest najważniejszy. Mieliśmy swoje założenia, które będziemy analizować, czy zostały wypełnione - powiedział szkoleniowiec PZL LEONARDO Avii.
I dodał - Reprezentacja Ukrainy niedługo udaje się na mistrzostwa świata do Chin. To drużyna, która jest na zupełnie innym poziomie przygotowań, niż nasza. Różnicę było widać przede wszystkim na poziomie fizycznym. Widoczne to było przede wszystkim w elemencie przyjęcia i zagrywki. Trzeba jednak pamiętać, że my jesteśmy dopiero w połowie przygotowań.
Trener Avii zwrócił uwagę, że jego podopieczni na pewno muszą jeszcze popracować nad elementem przyjęcia i zagrywki. Pewne błędy podczas pierwszego meczu kontrolnego wynikają z dość dużych jeszcze obciążeń zawodników treningami na siłowni.
- W nasze boisko wpadło dość sporo punktowych zagrywek. Do tego sami popełniliśmy wiele błędów w polu serwisowym. Kiedy udało się nam już uporządkować grę, to w trzecim i czwartym secie wyglądała ona już dobrze - wyjaśnił Guz.
Przed świdniczanami kolejne dni treningów, a pod koniec przyszłego tygodnia - dokładnie 22 i 23 sierpnia rozegrają mecze kontrolne w Siedlcach.
- Mnie najbardziej cieszy to, że mogliśmy pograć, zawodnicy mieli szansę w równym wymiarze i nikomu nic się nie stało. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że w takim okresie przygotowawczym łatwo o kontuzję. Pracujemy dalej. Za tydzień czekają nas mecze kontrolne w Siedlcach - zakończył Guz.
Powrót do listy



