Jakub Czyżowski: niedługo pojawią się jeszcze większe owoce naszej pracy
KS Sparta Grodzisk Mazowiecki pokonała SMS PZPS Spała 3:1 w wyjazdowym meczu 6. kolejki PLS 1. Ligi. - Do każdego rywala trzeba pochodzić z pełnym skupieniem i jak najlepszym przygotowaniem. Inaczej, nie ma co liczyć na punkty. Nasza gra jeszcze trochę faluje, szukamy w dalszym ciągu swojego rytmu grania, ale każdego dnia ciężko pracujemy w hali. Trenujemy z pełnym zaangażowaniem i wierzę, że za niedługo pojawią się owoce tej pracy w postaci większej liczby punktów - powiedział Jakub Czyżowski, przyjmujący drużyny beniaminka.
PLS 1.LIGA.PL: Za wami zwycięski mecz przeciwko SMS PZPS Spała. Rywale to najmłodsza drużyna w lidze, ale tanio skóry nie sprzedali.
JAKUB CZYŻOWSKI: Chłopaki ze Spały postawili naprawdę ciężkie warunki do grania. Ryzykowali na zagrywce, wysoko i mocno szli w ataku. Na szczęście zdołaliśmy to przetrzymać. Wykorzystaliśmy swoje okazje i na koniec, to my mogliśmy cieszyć się z trzech punktów.
Podczas tak długich i jednocześnie zaciętych setów kluczowe jest opanowanie, spryt czy determinacja?
JAKUB CZYŻOWSKI: Myślę, że wszystko po trochu. Byliśmy bardzo zdeterminowani, aby zdobyć pierwsze trzy punkty w tym sezonie. W ważnych momentach zachowaliśmy chłodną głowę. Plus do zwycięstwa na pewno dołożyli nasi kibicie, którzy przyjechali bardzo licznie do Spały i cały mecz głośno nas wspierali. Bardzo im za to dziękujemy.
Za wami sześć spotkań. Część waszej drużyny musiała się przyzwyczaić do tempa gry, a także poziomu pierwszoligowych rozgrywek. Aktualnie macie dwa zwycięstwa na koncie. Czujecie tę 1. Ligę coraz lepiej?
JAKUB CZYŻOWSKI: Na pewno dla kilku chłopaków jest to debiutancki sezon w 1. Lidze, a nie ma co ukrywać, te rozgrywki stoją naprawdę na wysokim poziomie i są bardzo wymagające. Do każdego rywala trzeba pochodzić z pełnym skupieniem i jak najlepszym przygotowaniem. Inaczej, nie ma co liczyć na punkty. Nasza gra jeszcze trochę faluje, szukamy w dalszym ciągu swojego rytmu grania, ale każdego dnia ciężko pracujemy w hali. Trenujemy z pełnym zaangażowaniem i wierzę ,że za niedługo pojawią się owoce tej pracy w postaci większej liczby punktów.
Czy po rozegraniu tych kilku spotkań dostrzega pan już to, że liga jest wyrównana i każdy wywalczony punkt w ostatecznym rozrachunku będzie na wagę złota? Czy koncertujecie się na kolejnym meczu?
JAKUB CZYŻOWSKI: Zdecydowanie dostrzegam jak wyrównany poziom jest w lidze i tak jak pani wspomina, każdy punkt może być na wagę złota… Jednakże staram skupiać się na każdym kolejnym rywalu.
Skoro mowa o kolejnym meczu, to 29 października czeka was wyjazdowe stracie u siebie ze Stalą Nysa. To aktualny wicelider tabeli. Zapowiada się zacięta rywalizacja.
JAKUB CZYŻOWSKI: Zdajemy sobie sprawę z potencjału zespołu z Nysy. Początek ligi tylko to potwierdza. My chcemy zagrać jak najlepsze spotkanie, pokusić się o małą niespodziankę i wygrać ten mecz. Na pewno z takim podejściem będziemy do niego się przygotowywać i przystępować.
Jesteście drużyną beniaminka, ale udowadniacie, że nie macie zamiaru płacić frycowego za bycie nim. Jakie cele postawiła sobie KS Sparta?
JAKUB CZYŻOWSKI: Na pewno utrzymanie w tej lidze na dłużej, a dalej kto wie…
I na koniec, co przekonało Jakuba Czyżowskiego do gry w Grodzisku Mazowieckim?
JAKUB CZYŻOWSKI: Mimo iż Grodzisk to drużyna beniaminka to klub ma duży potencjał. Świetny obiekt do trenowania, połączony z siłownią. Do tego organizacji stoi na naprawdę dobrym poziomie. Zainteresowanie ludzi, którzy przychodzą i wspierają nas na meczach też jest godne uwagi.



