Filip Popiwczak: KPS Płock to fajny projekt
W nadchodzącym sezonie jednym z dwóch libero w siatkarskim KPS Płock będzie niespełna 21-letni Filip Popiwczak, który trafił do Płocka z pierwszoligowej Astry Nowa Sól. Dlaczego wybrał KPS, jakie ma plany na ten sezon i siatkarską przyszłość?
Filip mierzy 185 cm, to młodszy brat 30-letniego Jakuba Popiwczaka, pierwszego libero reprezentacji Polski, wicemistrza świata, mistrza Europy i zwycięzcy Ligi Narodów, gracza Aluronu CMC Warta Zawiercie.
- Filip jest po grze w pierwszej lidze, to bardzo fajny chłopak do pracy, rozwija się, ma za sobą pół sezonu w pierwszej lidze, treningi w PlusLidze, może być przyszłością na tej pozycji - ocenia Marcin Lubiejewski, trener KPS Płock.
Portal Płock: Filip, jak trafiłeś do siatkówki? Jak wyglądała twoja dotychczasowa kariera?
Filip Popiwczak: - Przygodę z siatkówką rozpocząłem w czwartej klasie podstawówki, wcześniej jak większość chłopaków grałem w piłkę nożną. Siatkówka w moim domu zawsze była obecna, bo tata, a zwłaszcza brat, odnosili w niej duże sukcesy. Zaczynałem w mojej rodzinnej Legnicy, w klubie MKS Ikar, tam grałem do liceum, później 4 lata spędziłem w Akademii Jastrzębskiego Węgla. Po maturze trafiłem do MKS Będzin, gdzie mogłem zobaczyć, jak PlusLiga wygląda od środka. W minionym sezonie trafiłem do Astry Nowa Sól, gdzie miałem więcej szans na grę, mogłem pokazać swoje umiejętności.
Dlaczego wybrałeś KPS Płock?
- To bardzo fajny projekt. Drużyna wprawdzie dopiero awansowała do pierwszej ligi, ale uważam, że mamy naprawdę dobrych zawodników i super osoby w sztabie, więc możemy zdziałać wiele dobrego. KPS to świetne miejsce, by się poprawić jako zawodnik i człowiek. A o samym mieście Płocku słyszałem wiele dobrego.
Powrót do listy



