Czwartek z PLS 1. Ligą: Stal Nysa - GKS Katowice 1:3
Stal Nysa przegrała z GKS Katowice 1:3 (23:25, 19:25, 25:18, 17:25) w meczu trzydziestej, ostatniej kolejki PLS 1. Ligi.MVP Damian Domagała.
Tym samym zwycięski zespół zapewnił sobie pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym. Na drugiej pozycji uplasowały się CUK Anioły Toruń. W czwartek Katowiczanie zrewanżowali się za grudniową przegraną ze Stalą w hali Areny Katowice.
Spotkanie od pierwszych akcji toczyło się w szybkim, intensywnym tempie. GKS dobrze funkcjonował w ataku, skutecznie przebijając się przez blok z Nysy, choć gospodarze wywierali dużą presję zagrywką. Gra długo była wyrównana, ale przy serii zagrywek Bartłomieja Krulickiego Katowiczanie odskoczyli na 16:13. Rywale, niesieni dopingiem, nie odpuszczali i konsekwentnie odrabiali straty. Ważny moment należał do Damiana Domagały, który po wejściu na boisko popisał się asem serwisowym na 21:18. Po drugiej stronie siatki skutecznie odpowiadał Kamil Kosiba. Emocjonująca końcówka przyniosła zwycięstwo GKS-u – po błędzie rywali w polu serwisowym set zakończył się wynikiem 25:23.
Drugą partię Katowiczanie rozpoczęli znakomicie, szybko obejmując prowadzenie 4:0, co zmusiło trenera Marka Lebedewa do wzięcia przerwy. GKS utrzymywał kilkupunktową przewagę, a na boisku nie brakowało emocji – momentami pod siatką robiło się naprawdę gorąco. Trójkolorowi grali konsekwentnie i stopniowo powiększali dystans. Szkoleniowiec gospodarzy próbował reagować zmianami – na parkiecie pojawili się Axel Truhtchev i Rafał Putkowski. Stal starała się zmniejszyć straty, jednak GKS kontrolował przebieg seta i nie pozwolił rywalom przejąć inicjatywy. Ostatecznie druga odsłona zakończyła się zwycięstwem Katowiczan 25:19, co zapewniło naszej drużynie zachowanie pozycji lidera przed fazą play-off.
W trzeciej partii Stal od samego początku przejęła inicjatywę. Dwoma zagrywkami za punkt popisał się Truthchev i rywale szybko wyszli na prowadzenie 6:1. GieKSa miała spore problemy z zatrzymaniem dobrze prezentującego się przyjmującego. Po naszej stronie siatki pojawiły się spore roszady w składzie, jednak to nie dało nam impulsu do gry. Pomimo zmian na boisku, GieKSa nie zdołała wrócić do świetnej postawy z pierwszych dwóch partii i rywale ciągle utrzymywali wysoką przewagę. Partię zamknął punktowy atak Kosiby na 25:18.
W czwartym secie na boisko wyszła nasza druga szóstka. Gospodarze nie przenieśli swojej gry z trzeciej partii i w kolejnej GKS nie pozwolił, żeby wynik ponownie nam uciekł. Katowiczanie trzymali się Stali, a gra była wyrównana. Gdy GieKSa coraz śmielej zaczęła wychodzić na prowadzenie (14:11), o czas poprosił trener Lebedew. Przerwa nie pomogła rywalom, którzy nie zdołali poprawić swojej skuteczności w ataku. Nasz zespół coraz pewniej sięgał w stronę zwycięstwa za 3 punkty. Kolejne "oczka" dokładał od siebie Domagała. Ostatecznie GieKSa doprowadziła partię do końca wygrywając w niej 25:17, po asie serwisowym Krzysztofa Gibka. Zwycięstwo w Nysie zapewniło pozycję lidera po fazie zasadniczej..
Pkt po pkt: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104384.html#pktvspkt
Statystyki: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104384.html#stats


