Piątek z PLS 1. Ligą: Sparta Grodzisk Mazowiecki - GKS Katowice 3:2
KS Sparta Grodzisk Mazowiecki wygrała z GKS Katowice 3:2 (21:25, 21:25, 25:21, 28:26, 15:10) w meczu 23. kolejki PLS 1. Ligi. MVP Mateusz Piotrowski. Mimo porażki goście utrzymali pozycję lidera.
Drużyna trenera Emila Siewiorka ma przed sobą serię wyjazdowych meczów PLS 1. Ligi, którą rozpoczęła od spotkania w Grodzisku Mazowieckim. W starciu 23. kolejki w zespole gości od pierwszych piłek dobrze prezentował się Damian Hudzik. Po chwili gry punkt za punkt GieKSa po kilku skutecznych atakach i dobrej grze w polu zagrywki wyszła na prowadzenie 11:4. Trener Emil Siewiorek przy bezpiecznym wyniku dla GieKSy zdecydował się na zmiany, na boisko weszli Michał Superlak i Piotr Fenoszyn odpowiednio w miejsce Damiana Domagały i Grzegorza Pająka. Choć w końcówce zespół Sparty znacząco zmniejszył stratę (21:22), po zmianie powrotnej w szeregach GKS-u, doprowadził seta do końca wygrywając 25:21.
Zespół Sparty zmobilizował się w drugiej partii i dzięki lepszej grze blokiem oraz skutecznym atakom nie odstępował rywali na krok. Gospodarze, niesieni wsparciem kibiców, coraz śmielej przedzierali się przez nasz blok. Gra była bardzo wyrównana. Na skuteczne ataki Bartosza Stępnia odpowiadał Damian Domagała. Rozstrzygnięcie przyniosła dopiero końcówka, w której GieKSa odskoczyła rywalom na trzy punkty. Przerwy na życzenie trenera Mirosława Zawieracza nie pomogły zespołowi gospodarzy i po błędzie Mateusza Piotrowskiego w polu zagrywki, GKS wygrał 25:21.
Podobnie jak w drugiej partii, Sparta pokazała, że nie odda spotkania bez walki. Za sprawą ataków Piotrowskiego i Jakuba Buczka, gospodarze wyszli na dwupunktowe prowadzenie, które z czasem powiększyli. Przy stanie 13:9 na korzyść Sparty, trener Siewiorek wykorzystał czas, a chwilę później ponownie zastosował podwójną zmianę. GKS zdołał wyrównać wynik do 18:18, jednak gospodarze utrzymywali koncentrację. Dzięki świetnej grze środkiem zapisali seta, wygrywając 25:21.
Po przegranej partii GieKSa poprawiła swoją grę i wyszła na prowadzenie 9:6. Po przerwie na życzenie rywali, kontynuowała dobrą grę środkiem, co pozwoliło utrzymać przewagę. Sparta starała się odrabiać stratę przez skuteczne ataki Stępnia i Piotrowskiego, jednak stale goście utrzymywali niewielkie prowadzenie, które stopniało dopiero po kilku błędach (20:20). W bardzo nerwowej końcówce GieKSa nie zdołała pokonać walecznej Sparty i losy spotkania rozstrzygnąć miał złoty set.
Na parkiet w miejsce Bartosza Schmidta zameldował się Bartłomiej Krulicki. Pierwsze oczka piątej partii padły łupem Sparty, która szybko wyszła na prowadzenie (4:1). GKS miał problem z zatrzymaniem rywali, którzy złapali świetny rytm gry. Interweniował trener Siewiorek, jednak przerwa nie przyniosła oczekiwanego rezultatu i gospodarze dzięki wysokiej skuteczności w ataku i dobrej grze blokiem powiększyli prowadzenie do pięciu punktów. Ostatecznie wyszli zwycięsko z tie-breaka.
Pkt po pkt: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104331.html#pktvspkt
Statystyki: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104331.html#stats



