Przed nami drugi mecz finałowy PLS 1. Ligi
Dzisiaj o godzinie 12.30 zostanie rozegrany drugi mecz finałowy PLS 1. Ligi sezonu 2025/26. Po przeciwnych stronach siatki staną siatkarze BBTS Bielsko-Biała i GKS Katowice. W rywalizacji do trzech zwycięstw Katowiczanie prowadzą 1-0.
Katowiczanie półfinałową rywalizację wygrali z KKS Mickiewicz Kluczbork. Natomiast Bielszczanie okazali się skuteczniejsi od CUK Anioły Toruń. W pierwszym meczu o złoty medal drużyny rozegrały cztery sety, a zwycięsko z tej rywalizacji wyszli siatkarze GieKSy.
- Grając u siebie chcieliśmy bardzo wygrać, ponieważ te domowe starcia są niezwykle ważne. Bardzo się cieszymy, że tą finałową rywalizację, która jest dłuższa, bo gramy do trzech zwycięstw rozpoczęliśmy właśnie wygraną - powiedział Michał Superlak, atakujący GKS-u.
I dodał - Rywale w drugim secie trochę "podkręcili" tempo. Do tego my popełniliśmy trochę za dużo błędów na kontrze. Na szczęście od trzeciej partii wróciliśmy do właściwego rytmu gry i zwyciężyliśmy. Grając w Bielsku-Białej musimy pamiętać, że na pewno gospodarze będą podejmować większe ryzyko w polu serwisowym.
Podopieczni Adriana Hunka z całą pewnością będą chcieli wykorzystać atut własnej hali i doprowadzić do remisu w tej finałowej rywalizacji.
- Podczas pierwszego meczu trochę trudno było nam wejść w to spotkanie. W drugim udało się fajnie nam wrócić i wygrać końcówkę. W kolejnych setach mieliśmy dobre momenty, ale GKS kontrolował sytuację na parkiecie. Teraz czeka nas drugi mecz, tym razem u siebie. Te play offy już pokazały, że pierwsze mecze przegrywamy, ale potrafimy wrócić do gry. Na pewno nie byliśmy i nie jesteśmy faworytem, ale będziemy walczyć - zakończył Bartosz Bućko, przyjmujący bielskiej drużyny.
Pierwszy gwizdek niedzielnego spotkania o godzinie 12.30. Transmisja na Polsat Sport 2.
Powrót do listy


