Mark Lebedew: za nami trudne spotkanie
Stal Nysa w bardzo dobrym stylu pokonała BKS Bydgoszcz w spotkaniu 24. kolejki PLS 1. Ligi. - To był trudny mecz, ponieważ bydgoska drużyna zagrała w tym spotkaniu składem, którego się nie spodziewaliśmy. Udało się nam jednak dobrze rozpocząć to starcie. Byliśmy odpowiednio skupieni, zarówno w ataku, bloku, jak i obronie - powiedział Mark Lebedew, trener nyskiej drużyny.
Siatkarze z Nysy potrzebowali tylko 82 minut, żeby przed własną publicznością bez straty seta pokonać bydgoski BKS. Szkoleniowiec gospodarzy podkreślił, że sobotnie spotkanie było wymagające, ponieważ rywale zagrali w składzie, którego kompletnie się nie spodziewali. Bydgoszczanie do Nysy przyjechali w ośmioosobowym składzie.
- Bardzo cieszymy się z trzech punktów. To był trudny mecz, ponieważ bydgoska drużyna zagrała w tym spotkaniu składem, którego się nie spodziewaliśmy. Udało się nam jednak dobrze rozpocząć to starcie. Byliśmy odpowiednio skupieni, zarówno w ataku, bloku, jak i obronie - podkreślił sternik Stali.
I dodał - Trzeba jednak zaznaczyć, że po pierwszym secie za bardzo się rozluźniliśmy, ale ostatecznie w końcówce byliśmy na tyle silni, że nie wypuściliśmy wygranej z rąk.
Po 24. kolejkach Stal z dorobkiem 52 punktów zajmuje 3. miejsce w tabeli. Trzeba jednak zaznaczyć, że Nysanie w środę rozegrają zaległe spotkanie 16. kolejki z KS NECKO Augustów. Szkoleniowiec jednak myślami jest już przy fazie play off. Dlatego też w ostatnim meczu szansę na grę otrzymali zawodnicy, którzy do tej pory dostawali mniej szans na grę.
- Osobiście cieszę się, że w tym meczu szansę na grę otrzymał Pacholski oraz Jakub Olejniczak. Jednym z celów tego spotkania było to, żeby dać im szansę zagrać. To ważne, żeby wszyscy byli gotowi do gry, byli w formie na czas fazy play off, które rozpoczną się za sześć tygodni. Jednak te sześć tygodni szybko minie. Dlatego cieszę się, że kilku zawodników miało szansę na krótką przerwę - zakończył Lebedew.
Powrót do listy


