Sobota z PLS 1. Ligą: CUK Anioły Toruń - KKS Mickiewicz Kluczbork 1:3
CUK Anioły Toruń przegrał z KKS Mickiewicz Kluczbork 1:3 (25:20, 22:25, 16:25, 18:25) w mecz 1. kolejki PLS 1. Ligi. Gospodarze tylko w pierwszej partii przechylili szalę na swoją stronę. W pozostałych musieli uznać wyższość rywali. MVP tego spotkania został wybrany Kamil Maruszczyk.
W sobotę 13 września w Toruniu po przeciwnej stronie siatki stanął zespół gospodarzy, który w poprzednim sezonie uplasował się na bezpiecznej 11. lokacie oraz kluczborczanie, czyli wicemistrzowie 1. Ligi.
- Jaki będzie sezon i jak zaprezentujemy się w rozgrywkach trudno teraz wyrokować - mówi trener zespołu z Kluczborka, Mariusz Łysiak. - Nasze działania w okresie transferowym jak zwykle zweryfikują kolejne spotkania. Nie chcemy w trakcie sezonu popaść w jakiś dołek finansowy i nie móc wywiązać się z naszych zobowiązań - dodał trener KKS Mickiewicza.
Początek pierwszej partii rozpoczął się od równej gry punkt za punkt 4:4. Następnie na niewielkie prowadzenie wysunęli się kluczborczanie 8:6. Dobrze w polu serwisowym spisywał się Michał Gawrzydek oraz Tomasz Kalembka 11:7. Torunianie nie mieli zamiaru składać broni. Równie dobrą dyspozycją w polu serwisowym odpowiedział Łukasz Sternik 10:11, a także Łukasz Kalinowski 14:12. Od połowy tego seta to gospodarze kontrolowali sytuację na parkiecie 18:14. CUK Anioły do końca utrzymały koncentrację i pewnie wygrali tego seta 25:20. Partię asem serwisowym zakończył Konrad Jankowski.
KKS Mickiewicz szybko wyciągnął wnioski z przegranej. Seta numer dwa od dobrej zagrywki zaczął Szymon Bereza 2:0. Gospodarze dość szybko wyrównali wynik 2:2. Do stanu 7:7 obie drużyny grały równo. Następnie Anioły wyszły na prowadzenie 10:7. Dobrze spisywał się Jankowski. Po stronie drużyny z Kluczborka z akcji na akcję coraz lepiej spisywał się Mateusz Linda12:14 oraz Kamil Maruszczyk 14:14. Od tego momentu do końca toczyła się już równa gra. Tym razem w końcówce lepiej spisali się kluczborczanie 25:22. Tę partię skutecznym atakiem ze środka zakończył Kalembka.
Podopieczni Mariusza Łysiaka poszli za ciosem. W kolejnym secie dość szybko zaczęli budować swoją przewagę 5:3. Dobrze spisywał się na boisku Maruszczyk oraz Linda 10:7. Drużyna z Torunia w tym fragmencie gry niestety popełniała dość proste błędy 9:13. Z kolei siatkarze KKS Mickiewicz w pełni kontrolowali sytuacje na parkiecie, pewnie wygrywając 25:16. W ostatniej akcji tego seta Linda popisał się skutecznym blokiem, zatrzymując atak Macieja Krysiaka.
W czwartym secie pierwsze akcje były dość równe 6:6. Następnie na prowadzenie wysunęli się goście 10:7. W elemencie zagrywki nie zawodził Kalembka. Z kolei cenne punkty w bloku zdobywał Artur Pasiński 12:8. Torunianie starali się dotrzymać kroku rywalom 10:16. Jednak do końca tej partii rytm gry dyktowali przyjezdni 22:16. Ten sobotni mecz zakończyła długa i emocjonująca wymiana. Skutecznym atakiem zakończył ją Maruszczyk 25:18.
Pkt za pkt: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104183.html#pktvspkt
Statystyki: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104183.html#stats
Powrót do listy

