Sobota z PLS 1. Ligą: KKS Mickiewicz Kluczbork - GKS Katowice 3:2
KKS Mickiewicz Kluczbork pokonał GKS Katowice 3:2 (25:23, 25:19, 27:29, 23:25, 15:13) w meczu 19. kolejki PLS 1. Ligi. To udany rewanż Kluczborczan. Pierwsze spotkanie tych drużyn zakończyło się bowiem wygraną Katowiczan 3:2. MVP tego sobotniego spotkania został wybrany Mateusz Linda.
KKS to zespół, który od początku sezonu pokazuje, że ma ambicje plasować się na wysokiej pozycji w ligowych rozgrywkach. Zespół trenera Mariusza Łysiaka zajmuje obecnie 4. pozycję w tabeli z dorobkiem 35 punktów, a bilans drużyny to 11 zwycięstw i 5 porażek.
W ostatnim starciu z KKS-em GieKSa triumfowała w hali Areny Katowice, jednak nie było to łatwe zwycięstwo, ponieważ losy rywalizacji rozstrzygnął tie-break. Dla zespołu z Kluczborka sobotni mecz na pewno będzie okazją do rewanżu za porażkę w Katowicach.
Drużyna trenera Emila Siewiorka ma za sobą świetne spotkanie z Nowak-Mosty MKS-em Będzin, w którym zwyciężyła bez straty seta w Arenie Katowice. Katowiczanie mają na swoim koncie 43 punkty, a nasz bilans to 15 wygranych oraz 3 przegrane.
– Nasza gra była zupełnie inna, niż podczas ostatniego meczu w Augustowie. Wszyscy dali z siebie maksimum. Mieliśmy sobie coś do udowodnienia. Gorycz porażki po meczu w Augustowie była na tyle silna, że chcieliśmy sobie udowodnić, że potrafimy grać w siatkówkę i było to dzisiaj widać. Myślę, że na wynik przełożyła się przede wszystkim gra na zagrywce i w przyjęciu. To była największa różnica. Przy tak dobrym przyjęciu nasz rozgrywający miał ułatwioną robotę, my dostawaliśmy piłki na pojedynczym bloku i myślę, że to był klucz do sukcesu – mówił po meczu z MKS-em Damian Domagała, atakując GieKSy.
Całe spotkanie było zacięte i wyrównane. W dwóch pierwszych setach w końcówkach więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, którzy zwyciężyli odpowiednio 25:23 i 25:19. W ataku nie zawodził Mateusz Linda.
GKS nie miał zamiaru składać broni. W kolejnych dwóch partiach to Katowiczanie końcówki rozstrzygnęli na swoją stronę 29:27 i 25:23, doprowadzając tym samym do tie-breaka.
Piąta część sobotniego meczu rozpoczęła się od równej gry punkt za punkt. Chwilę przed zamianą stron wypracowali trzy oczka przewagi 8:5. GKS walczył do końca. Wyrównał wynik 10:10. Ostatecznie triumfowali gospodarze 15:13. Mecz skutecznym atakiem zakończył Kamil Maruszczyk.
Pkt za pkt: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104303.html#pktvspkt
Statystyki: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104303.html#stats
Powrót do listy



