Oleg Krikun: naszym celem jest utrzymanie się w tej lidze
Siatkarze KS NECKO Augustów w niesamowity sposób wrócili do gry po świąteczno-noworocznej przerwie. Augustowianie po czterech porażkach z rzędu pewnie pokonali we własnej hali pierwszy w tabeli GKS Katowice 3:0 (25:20, 25:20, 28:26) w poniedziałkowym meczu 17. kolejki PLS 1. Ligi, udanie rewanżując się za porażkę z pierwszej części sezonu. Katowiczanie przegrali wcześniej tylko dwa spotkania - ze Stalą Nysa i CUK Aniołami Toruń po 1:3. A to oznacza, że NECKO jest jedyną drużyną, która do tej pory nie straciła w starciu z liderem ani jednego seta. Zawodnikiem tego pięknego wieczoru został Oleg Krikun, który szalał w ataku, zanotował asa i świetnie spisywał się w obronie.
W poniedziałkowy wieczór trafiły na siebie ekipy z dwóch krańców ligowej tabeli. Wielu kibiców oraz specjalistów od piłki siatkowej mogło myśleć, że Necko Augustów, które ostatnie cztery mecze przegrało po 0:3, w tym z SMS PZPS Spała kilka dni przed Bożym Narodzeniem, będzie bez większych szans nie tyle na wygraną, co nawet na jeden punkt. Ale podopieczni Dimy Skoryya już wielokrotnie pokazali w tym sezonie, że potrafią nawiązać wyrównaną walkę z najlepszymi drużynami, nawet jeśli schodzą z parkietu pokonani. Tym razem zobaczyliśmy odmieniony zespół z Augustowa, który rozpoczął spotkanie z dwoma kluczowymi zawodnikami na ławce rezerwowych - kapitanem Łukaszem Rudzewiczem i rozgrywającym Konradem Buczkiem.
Siatkarzem spotkania został Oleg Krikun z drużyny z drużyny KS NECKO Augustów, który zdobył 21 punktów. Złożyło się na to dwadzieścia skończonych ataków oraz jeden as serwisowy. Ponadto augustowski atakujący świetnie spisywał się w obronie, notując aż siedem skutecznych interwencji - najwięcej w zespole (tyle samo, co Jakub Konieczny). Najlepiej punktującym zawodnikiem GKS Katowice był Damian Domagała, kończąc mecz z piętnastoma oczkami na koncie.
- Od początku sezonu kierujemy się zasadą, żeby tworzyć jedność jako zespół, nawet kiedy coś nam nie wychodzi. Naszym celem jest utrzymanie się w tej lidze oraz walka o każdy punkt i każdy set. Mamy za sobą trudny okres z kilkoma porażkami z rzędu, ale dłuższą przerwę od gry poświęciliśmy na odbudowanie się mentalne, czego efekty było widać ostatnio na boisku. Pokazaliśmy tą wygraną z liderem, że drzemie w nas duży potencjał, po raz kolejny udowadniając, że z każdym w tej lidze potrafimy powalczyć o punkty. Chcemy robić to w każdym meczu - powiedział Oleg Krikun.
Po tej wygranej KS NECKO Augustów ma na swoim koncie siedemnaście punktów i awansowało z piętnastego na trzynaste miejsce w tabeli PLS 1. Ligi. GKS Katowice pozostał liderem z dorobkiem czterdziestu punktów, ale zajmujący drugie miejsce CUK Anioły Toruń tracą do nich tylko jedno oczko, a mają rozegrane o jedno spotkanie mniej. Warte odnotowania jest to, że Katowiczanie przegrali wcześniej tylko dwa spotkania - z ekipą z Torunia oraz ze Stalą Nysa po 1:3. A to oznacza, że Necko jest jedyną drużyną, która do tej pory nie straciła w starciu z liderem ani jednego seta.
Teraz siatkarzy NECKA Augustów czeka mecz wyjazdowy na starcie z PIERROT Czarnymi Radom, którzy dzień wcześniej przegrali w Bielsku-Białej z tamtejszym BBTS-em 1:3 (21:25, 25:14, 22:25, 14:25). W pierwszej części sezonu siatkarze z Augustowa pokonali ich u siebie 3:0. Spotkanie w Radomiu odbędzie się w sobotę, 10 stycznia, o godzinie 18:00.
Powrót do listy



