Polscy siatkarze wicemistrzami Europy
Polscy siatkarze zostali wicemistrzami Europy do lat 22. Podopieczni trenera Piotra Grabana przegrali w wielkim finale po czterosetowym boju z Czechami.
"Biało-Czerwoni" rozpoczęli mistrzostwa od dwóch tie-breaków: na inaugurację turnieju wygrali 3:2 z gospodarzami imprezy, Portugalczykami, a w drugim spotkaniu przegrali po pięciosetowym boju z Ukraińcami. Wyjście do półfinału zapewniło naszym zawodnikom przekonujące zwycięstwo 3:0 nad Izraelem w ostatnim spotkaniu fazy grupowej. W walce o wielki finał podopieczni trenera Piotra Grabana znów dali koncert gry i rozbili w trzech setach reprezentację Francji.
O złoty medal naszym młodym zawodnikom przyszło zmierzyć się z Czechami, którzy fazę grupową rozpoczęli od falstartu, przegrywając pięciosetową batalię z Francuzami, ale w kolejnych spotkaniach wznieśli się już na wyżyny umiejętności, pokonując po 3:1 solidne przecież reprezentacje Włoch i Bułgarii. W półfinale nasi południowi sąsiedzi znów stoczyli pięciosetowy bój, w którym pokonali drużynę Izraela.
Wielki finał rozpoczął się po myśli Czechów, którzy bardzo szybko wyszli na trzy-, a następnie nawet na czteropunktowe prowadzenie (8:4, potem 15:11). Ambitnie grający "Biało-Czerwoni" udowodnili jednak na tym turnieju, że nie ma dla nich straconych setów i dzięki świetnemu zrywowi w końcówce najpierw odrobili straty, doprowadzając do remisu 19:19, a następnie wytrzymali wojnę nerwów, triumfując w tej partii po grze na przewagi 27:25. Najskuteczniejszymi strzelcami w naszym zespole byli Wojciech Gajek i Michał Grabek, którzy zdobyli odpowiednio 7 i 6 punktów. Wśród Czechów wyróżnił się - kolejny raz! - Vaclav Seidl (6 punktów), bohater półfinałowego starcia z Izraelem, w którym zdobył aż 32 "oczka".
Początek drugiej partii miał identyczny przebieg: Czesi znów błyskawicznie odskoczyli na trzy, a po chwili nawet na pięć punktów (9:4), a podopieczni Piotra Grabana znów musieli gonić i... znów im się ta sztuka udała. Dzięki kilkupunktowej serii Polacy "złapali" rywali już przy stanie 11:11, a następnie sami odskoczyli na dwa "oczka" (16:14). Rywale nie zamierzali się jednak poddawać i nie tylko zdołali odzyskać prowadzenie (18:17, potem 22:21), ale i odrobili lekcję z pierwszej części spotkania i tym razem to oni zachowali więcej zimnej krwi w grze na przewagi, wygrywając 27:25, doprowadzając tym samym do remisu w setach. Kluczowymi zawodnikami w kadrze Michala Nekoli znów byli Matej Pastrnak (6 punktów) i Vaclav Seidl (5), a w wygranej bardzo pomogła Czechom znakomita gra blokiem. Nasi sąsiedzi zza południowej granicy zdobyli tym elementem aż 7 punktów, z czego 3 były dziełem Antonina Klimesa.
Polacy, nauczeni doświadczeniem z poprzednich partii, wyszli na trzecią odsłonę meczu bardziej skoncentrowani i nie pozwolili już przeciwnikom na szybkie zyskanie kilkupunktowej przewagi. Prowadzenie zmieniało się w tej części spotkania kilkukrotnie, ale żadnej z drużyn długo nie udawało się odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Dokonali tego dopiero przy stanie 16:13 "Biało-Czerwoni", ale Czesi odpowiedzieli błyskawicznie i już po chwili na tablicy widniał remis 17:17. Niestety dla naszych młodych siatkarzy, od tego momentu na boisku dużo lepiej wyglądali już rywale, którzy od stanu 20:20 zaliczyli pięciopunktową serię, triumfując 25:20. I choć wiadomo było, że "Narodni tym" opiera się w ataku właściwie wyłącznie na Pastrnaku i Seidlu, obaj zawodnicy znów byli nie do zatrzymania, zdobywając odpowiednio 8 i 6 punktów.
Czwarty set był już - niestety - formalnością. Rozpędzeni Czesi kapitalnie weszli w tę partię, błyskawicznie odskakując podłamanym Polakom i konsekwentnie powiększając przewagę, która w pewnym momencie wynosiła nawet 13 (!) punktów (22:9). Ostatecznie zespół Michala Nekoli triumfował 25:13 i w całym meczu 3:1. Katem "Biało-Czerwonych" znów był Pastrnak, który zdobył w tym secie 5 punktów, a spotkanie zamknął z dorobkiem 24 "oczek". W zespole Piotra Grabana najlepiej punktował Wojciech Gajek (25).
Brązowy medal zdobyli reprezentanci Izraela, którzy w "finale pocieszenia" pokonali 3:0 Francuzów.
Polska - Czechy 1:3 (27:25, 25:27, 20:25, 13:25)
Polska: Bień, Kiedos, Maciejewski, Gajek, Grabek, Urbańczyk, Jurczyk (L), Kubacki (L) oraz: Łysoń, Durski, Przybyłek, Kowalczyk, Zych
\
Powrót do listy



