Sobota z PLS 1. Ligą: GKS Katowice - CUK Anioły Toruń 3:1
GKS Katowice pokonał CUK Anioły Toruń 3:1 (22:25, 25:19, 25:21, 25:16) w sobotnim meczu 28. kolejki PLS 1. Ligi. To udany rewanż Katowiczan. Pierwsze spotkanie tych drużyn zakończyło się bowiem wygraną Torunian 3:1. MVP tego sobotniego starcia został wybrany Damian Hudzik.
W swoim ostatnim spotkaniu GKS triumfował 3:0 w Nowej Soli, choć spotkanie nie należało do łatwych. Gospodarze pokazali wolę walki i stawiali opór zespołowi trenera Emila Siewiorka, jednak ostatecznie to Katowiczanie dopisali do swojego konta komplet punktów.
– Spodziewaliśmy się ciężkiego spotkania, gdyż Astra u siebie naprawdę potrafi dobrze zagrać. Nawet na wyjeździe w Nysie pokazała, że może zagrać na wysokim poziomie, więc przygotowywaliśmy się na trudny mecz i faktycznie Astra postawiła solidne warunki. Ten mecz mógł się podobać kibicom i oby więcej było takich spotkań z naszej strony, kiedy emocje są pozytywne i kontrolujemy wynik w większej części meczu – ocenił mecz Michał Superlak - zdobywca nagrody MVP.
Obecnie Katowiczanie zajmują 2. miejsce w ligowej tabeli. Ich dorobek punktowy to 63 "oczka", a do swoich sobotnich rywali tracimy zaledwie jeden punkt, dlatego spotkanie w Arenie Katowice było wyjątkowo istotne. Drużyna CUK Anioły Toruń prezentuje świetną dyspozycję i regularnie pokazuje, że ma aspiracje do objęcia fotela lidera po zakończeniu fazy zasadniczej. Torunianie w 27 rozegranych meczach 22 razy triumfowali. W ostatnim rozegranym domowym starciu, po zaciętej rywalizacji ze Stalą Nysa, tie-break przyniósł rozstrzygnięcie na korzyść gości.
Początek pierwszej partii rozpoczął się od równej gry punkt za punkt 5:5. Praktycznie do połowy partii żadnej z drużyn nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi 13:13. Następnie na prowadzenie wysunęli się Torunianie. Dobrze serwował Adam Surgut20:17. Do końca już sytuację na boisku kontrolowali goście. Premierową odsłonę spotkania skutecznym atakiem zakończył Luis Paolinetti 25:22.
GKS szybko wyciągnął wnioski z przegranego seta. W kolejnym do stanu 9:9 gra była równa. Następnie swoją przewagę zaczęli budować gospodarze. Dobrze serwował Michał Superlak 13:10. CUK Anioły zaczęli mieć problemy w przyjęciu 12:18. Katowiczanie do końca utrzymali równy rytm gry. Tę partię zakończyła długa wymiana i skuteczny atak ze środka Bartłomieja Krulickiego 25:19.
Trzecia odsłona spotkania była dużo bardziej wyrównana niż poprzednia. Przez dłuższy czas żadnej z drużyn nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi 10:10. Dopiero w drugiej połowie GKS zdołał odskoczyć na kilka oczek 19:17. Podopieczni Emila Siewiorka do końca kontrolowali sytuację na boisku. W ostatniej akcji błąd w ataku popełnił Konrad Jankowski 25:21.
W czwartym secie obraz gry był bardzo podobny do poprzednich 6:6. Jednak z każdą kolejną akcją na boisku coraz lepiej spisywali się siatkarze GieKSy 12:9. Zespół gości do walki próbował jeszcze poderwać Maciej Krysiak 11:14. Druga część tej partii rozgrywana była już pod pełną kontrolą drużyny z Katowic 20:13. Mecz skuteczną kiwką zakończył Grzegorz Pająk 25:16.
Pkt za pkt: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104368.html#pktvspkt
Statystyki: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104368.html#stats
Powrót do listy

