Łukasz Kalinowski: wierzę, że poprawimy zeszłoroczny wynik
CUK Anioły Toruń po wyrównanym meczu przegrał z KKS Mickiewicz Kluczbork 1:3 na inaugurację sezonu 2025/26 PLS 1. Ligi. - Chcemy zagrać stabilny sezon, żeby na nikogo się nie oglądać, tak jak to było w zeszłym sezonie. Bardzo wierzę, że poprawimy zeszłoroczny wynik - mówi Łukasz Kalinowski, przyjmujący toruńskiej drużyny.
PLS 1.LIGA.PL: Inauguracja sezonu za wami. Rozegraliście dobry mecz, ale domyślam się, że nie takiego wyniku się oczekiwaliście?
ŁUKASZ KALINOWSKI: Myślę, że każdy z nas rozpoczynając każde spotkanie, chce jak najlepiej się zaprezentować. Przyjechał do nas zeszłoroczny wicemistrz, w dodatku wzmocniony klasowymi graczami i spodziewaliśmy się ciężkiego boju. Przeanalizujemy ten mecz, wyciągniemy wnioski i liczę, że następny mecz zagramy lepiej.
Dobrze zaczęliście pierwszą partię spotkania. Jednak w kolejnych setach zwłaszcza w końcówkach lepsi okazali się rywale.
ŁUKASZ KALINOWSKI: Pierwszy set zagraliśmy z przytupem. Prezentowaliśmy naprawdę dobrą grę i na pewno liczyliśmy na więcej. Moim zdaniem zdecydował drugi set, gdzie detale przesądziły o zwycięstwie drużyny z Kluczborka. Potem nasza gra trochę przygasła. Przyjezdni prezentowali bardzo mocną zagrywkę, przez co większość meczu graliśmy na wysokiej piłce. Ale taki jest sport. Tak jak wspomniałem, wyciągniemy wnioski i będziemy walczyć dalej.
To dopiero początek sezonu, więc chyba nie ma co rozrywać szat. Ktoś musiał wygrać, a ktoś przegrać.
ŁUKASZ KALINOWSKI: Też tak sądzę. Nasza drużyna od dwóch tygodni boryka się z kłopotami zdrowotnymi i nasz poprzedni tydzień treningowy wypadł z rytmu, przez skręcenie stawu skokowego Błażeja oraz urazu Luisa. Od przyszłego tygodnia chłopaki wracają i jestem pewien, że dobrze przepracujemy tydzień, żeby jak najlepiej zaprezentować się z drużyną z Siedlec.
Po tym pierwszym oficjalnym meczu, a także biorąc pod uwagę mecze sparingowe wydaje się, że rozgrywki będą stały na wysokim poziomie.
ŁUKASZ KALINOWSKI: W tym sezonie jest wiele klasowych drużyn. Pokazaliśmy, że nie będziemy odstawać i będziemy walczyć w każdym meczu. Poziom ligi jest naprawdę wysoki. Osobiście bardzo doceniam, że możemy w niej rywalizować. Wierzę, że dobra praca na treningu i zaangażowanie w meczu przyniosą nam cenne punkty.
Nie ma czasu na rozpamiętywanie meczu 1. kolejki, bo przed wami kolejne starcie. Już w sobotę ponownie u siebie rozegracie kolejne spotkanie. Tym razem przyjedzie do was KPS Siedlce podrażniony porażką z Karton-Pak Astrą Nowa Sól.
ŁUKASZ KALINOWSKI: Wyciągniemy wnioski w poniedziałek i skupimy się na kolejnym rywalu. W środę jeszcze zagramy mecz pucharowy. Jedziemy do drużyny z Żychlina. Ostatni czas jest naprawdę intensywny przez wspomniane kłopoty zdrowotne, ale zrobimy wszystko by te mecze zwyciężyć. Potrzebujemy zwycięstw, które nas napędzą. W tym sezonie nie ma drużyn, które będą odstawać i na każdy mecz trzeba wyjść maksymalnie zmotywowanym. Musimy skupić się na własnej grze. Ciężka praca na treningu w końcu przyniesie wyczekiwane rezultaty.
Sezon wystartował, to nie pozostaje mi, jak zapytać o cele CUK Anioły Toruń na ten sezon?
ŁUKASZ KALINOWSKI: Nasza drużyna została mocno przebudowana. Na treningach widać w niej dużo potencjału. Myślę, że naszym celem jest pracować jak najciężej i być zaangażowanym w każdym treningu i meczu. Chcemy zagrać stabilny sezon, żeby na nikogo się nie oglądać, tak jak to było w zeszłym sezonie. Bardzo wierzę, że poprawimy zeszłoroczny wynik.



