Sobota z PLS 1. Ligą: BBTS Bielsko-Biała - Stal Nysa 3:2. Bielszczanie pierwszym półfinalistą!
BBTS Bielsko-Biała pokonał Stal Nysa 3:2 (15:25, 25:23, 14:25, 25:16, 17:15) w drugim meczu I rundy fazy play off. Bielszczanie w rywalizacji do dwóch zwycięstw zwyciężyli 2-0 i awansowali jako pierwsi do półfinału pierwszoligowych rozgrywek. MVP tego sobotniego spotkania został wybrany Kajetan Tokajuk.
Bielszczanie do sobotniego spotkania podeszli w pełni skoncentrowani. Pierwsze starcie na wyjeździe wygrali bez straty seta. W sobotnie popołudnie o awans do półfinału pierwszoligowych rozgrywek przyszło im powalczyć przed własną publicznością.
Nysanie mieli wysoko zawieszoną poprzeczkę. Należało jednak pamiętać, że w siatkówce każdy wynik jest możliwy. Stal przed pierwszym gwizdkiem zapewniła, że zrobi wszystko, aby wrócić do Nysa na trzecie decydujące spotkanie.
Pierwsza partia spotkania rozpoczęła się od równej gry punkt za punkt 2:2. Jednak chwilę później swoją przewagę zaczęli budować goście. Dobrze serwował Bartłomiej Mordyl 8:5. Gospodarze niestety popełniali dość proste błędy 8:11 i 10:15. Najwięcej trudności BBTS miał ze skończeniem pierwszej akcji. Stal do końca kontrolowała sytuację na parkiecie 18:11. Premierową odsłonę spotkania zakończył błąd w ataku Kamila Dębskiego 15:25.
W drugim secie pierwsze akcje były równe 3:3. Następnie swoją przewagę zaczęli budować podopieczni Marka Lebedewa. Serią dobrych zagrywek popisał się Wiktor Musiał 6:3. Siatkarze BBTS-u nie mieli zamiaru składać broni. Cierpliwie odrabiali straty 10:11. Z akcji na akcję coraz lepiej spisywał się Bartłomiej Zawalski. Do tego dobry serwis dołożył Mateusz Zawalski 14:14. Od tego momentu gra się wyrównała. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali Bielszczanie, wygrywając tę partię 25:23. Ostatni punkt dla swojego zespołu zdobył Kajetan Tokajuk.
Trzecia część meczu była kopią pierwszej. Stal bardzo szybko zbudowała kilkupunktową przewagę 4:0. Świetnie serwował Patryk Szczurek oraz Rafał Putkowski 14:7. Gospodarze nie mieli praktycznie szans na nawiązanie równorzędnej walki. Nysanie małym nakładem sił rozstrzygnęli tego seta na swoją korzyść 25:14. W ostatnie akcji tej partii błąd w ataku popełnił Bartosz Bućko.
Jeśli ktoś sądził, że podopieczni Adriana Hunka złożą broń - ten był w błędzie. W kolejnej odsłonie sobotniego meczu tym razem to oni narzucili Stali swój rytm gry. Szybko wyszli na prowadzenie 8:4. Nie zawodził w polu serwisowym Bartłomiej Zawalski oraz Kamil Dębski 12:7. W tym fragmencie gry przyjezdni mieli spore problemy w przyjęciu 10:16. Bielszczanie utrzymali odpowiednią koncentrację i tego seta pewnie wygrali 25:16. Ostatni punkt zdobył Jakob Thelle popisując się skuteczną kiwką.
Na tie-breaka obie drużyny wyszły z nową energią. Do zamiany stron toczyła się równa gra punkt za punkt. Chwilę przed krótką przerwą skutecznym atakiem popisał się Szymon Romać 8:7. Po wznowieniu gry obie drużyny walczyły równo 10:9. Następnie serią bardzo dobrych zagrywek popisał się Thelle, dzięki któremu BBTS wyszedł na prowadzenie 13:10. Drużyna z Nysy walczyła do końca. W nerwowej końcówce granej na styku doprowadziła do remisu 14:14. W ostatnich akcjach chłodną głowę zachowali gospodarze 17:15. W pierwszej akcji Kamil Kosiba dotknął siatki podczas ataku, a chwilę później Bartłomiej Zawalski popisał się punktowym blokiem, zatrzymując wcześniej wspomnianego Kosibę.
Tym samym BBTS Bielsko-Biała jako pierwszy zameldował się w półfinale PLS 1. Ligi sezonu 2025/26!
Pkt za pkt: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104722.html#pktvspkt
Statystyki: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104722.html#stats
Powrót do listy


