Sobota z PLS 1. Ligą: BBTS Bielsko-Biała - GKS Katowice 3:1
BBTS Bielsko-Biała pokonał GKS Katowice 3:1 (25:20, 24:26, 25:23, 26:24) w meczu 24. kolejki PLS 1. Ligi. To udany rewanż Bielszczan. Pierwsze spotkanie tych drużyn zakończyło się bowiem wygraną Katowiczan 3:2. MVP tego sobotniego starcia został wybrany Szymon Romać.
Bielszczanie cały czas walczą o możliwie najwyższą lokatę przed fazą play off. BBTS niejednokrotnie pokazywał, że jest drużyną, która walczy o wysoką pozycję w stawce. Obecnie zespół prowadzony przez trenera Adriana Hunka zajmuje 5. miejsce w tabeli z dorobkiem 42 punktów, na które składa się 14 zwycięstw w 23 spotkaniach. Bielszczanie z pewnością są mocnym zespołem, jednak ostatnie mecze kończyły się dla nich niepomyślnie – najpierw niespodziewana porażka ze spalską młodzieżą, a w ostatniej rozegranej kolejce przegrana ze Stalą Nysa.
– To bardzo dobry zespół. Są na piątym miejscu w tabeli. Mają bardzo dobrych zawodników – dobrego atakującego oraz przyjmujących. Myślę, że musimy skupić się na swojej stronie siatki i zobaczyć co możemy zrobić lepiej, niż w poprzednim meczu. Jestem pewien, że jeśli zagramy na dobrym poziomie, możemy wygrać – mówił przed meczem przyjmujący GKS-u – Gonzalo Quiroga.
GKS niezmiennie utrzymuje się na pozycji lidera ligowej tabeli, choć jego przewaga nad będącymi na drugim miejscu CUK Aniołami Toruń stopniała do zaledwie dwóch punktów. Katowiczanie mają na swoim koncie 54 punkty, a ich bilans to osiemnaście wygranych i pięć przegranych.
To spotkanie było niezwykle zacięte po obu stronach siatki. W pierwszej partii od początku bardzo dobrze spisywali się gospodarze. Dominowali na parkiecie niemal w każdym elemencie 14:10 i 18:12. Bardzo dobrze w ataku spisywał się Kamil Dębski i Szymon Romać. Tę premierową odsłonę spotkania zakończył błąd w ataku Krzysztofa Gibka 20:25.
W kolejnym secie również nie brakowało zaciętej walki. Żadnej z drużyn nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi. Tym razem zaciętą końcówkę graną na przewagi na swoją stronę rozstrzygnęli siatkarze GKS-u 26:24. Ostatnie dwa punkt dla swojego zespołu zdobył Quiroga.
Dwa kolejne sety również były równe. Tym razem jednak to gospodarze zachowali chłodną głowę zwyciężając odpowiednio 25:23 i 26:24. Ostatni punkt na wagę niezwykle cennego zwycięstwa za trzy punkty zdobył Dębski. Dzięki tej wygranej BBTS awansował na 4. miejsce w tabeli, a z kolei GKS stracił pozycję lidera.
Pkt za pkt: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104396.html#pktvspkt
Statystyki: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104396.html#stats
Powrót do listy



