Kamil Maruszczyk: przed rozpoczęciem rundy uznałbym ten wynik za zadowalający
KKS Mickiewicz Kluczbork zajął 4. miejsce na zakończenie pierwszej części rundy zasadniczej PLS 1. Ligi. - Przed rozpoczęciem rundy uznałbym taki wynik za zadowalający. Z całą pewnością żałujemy dwóch spotkań, wyjazdów do Grodziska i Nowej Soli, gdzie nie zdobyliśmy żadnych punktów - powiedział Kamil Maruszczyk, przyjmujący kluczborskiej drużyny.
PLS 1. LIGA.PL: Na zakończenie pierwszej części rundy zasadniczej przegraliście na wyjeździe z Karton-Pak Astrą Nowa Sól 1:3. Pomimo walki musieliście uznać wyższość rywali.
KAMIL MARUSZCZYK: Porażka w Nowej Soli na pewno bardzo boli, tym bardziej, że był to ostatni mecz w tym roku i nie tak wyobrażaliśmy sobie go zakończyć. Nie potrafiliśmy domknąć trzeciego seta prowadząc 23:20. To był kluczowy moment tego spotkania, gospodarze złapali wiatr w żagle. Lecz nawet mimo tego trzeba przyznać, że prezentowaliśmy się tego dnia bardzo słabo, nie wywieraliśmy żadnej presji w polu zagrywki, popełnialiśmy dużo prostych błędów. Nie zasłużyliśmy na wygraną.
Pierwszą część sezonu kończycie na 4. miejscu. To chyba dobra lokata?
KAMIL MARUSZCZYK: Zgadza się, przed rozpoczęciem rundy uznałbym taki wynik za zadowalający. Z całą pewnością żałujemy dwóch spotkań, wyjazdów do Grodziska i Nowej Soli, gdzie nie zdobyliśmy żadnych punktów.
Jesteście zadowoleni z poziomu gry, który prezentujecie?
KAMIL MARUSZCZYK: Uważam, że jeżeli chcemy osiągnąć dobry wynik w tym sezonie, musimy iść z jakością naszej gry do góry, ponieważ wiele drużyn wraz z upływem sezonu rozwija się siatkarsko. Utrzymanie obecnej dyspozycji nie pozwoli nam na zgromadzenie podobnej liczby punktów, co w pierwszej rundzie. W przerwie, którą aktualnie rozpoczynamy chcemy zadbać o kondycje fizyczną, tak aby problemy zdrowotne nie pokrzyżowały nam szyków w dalszej części sezonu. Z całą pewnością będziemy popracować nad zagrywką, której jakość pod koniec rundy spadła.
Nową, świeżą jakość do waszej gry wniósł Yasser Amrat oraz Koshiro Nishi. Wspomniani zawodnicy bardzo dobrze wkomponowali się w wasz zespół.
KAMIL MARUSZCZYK: Zagraniczne transfery należy ocenić bardzo pozytywnie. Yasser i Koshiro to bardzo dobrzy zawodnicy, ale co najważniejsze super ludzie, którzy wnieśli dużo energii do zespołu.
Po ostatnim meczu w startym roku kalendarzowym mieliście czas na chwilę odpoczynku. Dla sportowców to zapewne tylko kilka dni wolnych? Jak przerwa będzie wyglądać w waszej drużynie?
KAMIL MARUSZCZYK: Tak jak wcześniej wspomniałem, mamy zaplanowane dużo jednostek pracy na siłowni, to będzie nasz priorytet na okres między świętami, a sylwestrem. Natomiast od 2 stycznia rozpoczniemy zapewne typowy mikrocykl do pierwszego spotkania w nowym roku przeciwko Stali Nysa.



