Mateusz Mielnik: play offy to czas pięknych meczów
BBTS Bielsko-Biała wygrał w Nysie ze Stalą 3:0 i w fazie play off objął prowadzenie 1-0 w serii do dwóch wygranych. - W drugiej części sezonu jest dużo emocji, pięknej walki. Bo takie są play offy - mówi drugi trener BBTS-u, Mateusz Mielnik.
Środowe spotkanie stało pod znakiem dominacji Bielszczan w bloku. Prawdziwy koncert gry na siatce zaserwował nam Bartek Zawalski. Zanotował on osiem punktowych bloków, z czego. sześć w pierwszym secie. To efekt niemal doskonałej gry na zagrywce.
- Serwis w dzisiejszej siatkówce zagrywka robi różnicę o czym mogliśmy przekonać się w ostatniej akcji, w której Szymon Romać zdobył punkt asem serwisowym. W całym meczu wywieraliśmy presję na rywalu. Mieliśmy swój plan na spotkanie w Nysie - zaznaczył Mateusz Mielnik.
Mimo stosunkowo pewnej wygranej Bielszczanie nie czują się triumfatorami pierwszej rundy play off. - Trzeba swoje umiejętności potwierdzić jeszcze u nas. Drugie spotkanie na pewno będzie trudniejsze. Rywale, którzy dysponują mocnym składem, wiedzą że mają dużo do stracenia. Przyjadą do nas przygotowani, szczególnie mentalnie - zaznacza Mateusz Mielnik.
Jak już informowaliśmy wszystkie mecze fazy play off pierwszoligowych rozgrywek będą rozgrywane z systemem challenge. - Bardzo dobrze, że tak się stało - mówi trener BBTS-u. - System challenge daje graczom i trenerom dużo spokoju.
Jest to szczególnie ważne w takich setach jak trzeci w środowy wieczór w Nysie. Po dwóch setach wygranych zdecydowanie i pod pełną kontrolą, trzecia partia przyniosła emocje, których kibice prędko nie zapomną.
Walka punkt za punkt, gra na przewagi i ogromna presja. Stal Nysa miała kilka piłek setowych, by przedłużyć to spotkanie, ale goście pokazali mistrzowską odporność psychiczną. Wytrzymali ciśnienie, odrobili straty i zamknęli mecz wynikiem 35:33!
Powrót do listy



