Czwartek z PLS 1. Ligą: Stal Nysa - MCKiS Jaworzno 3:1
Stal Nysa pokonała MCKiS Jaworzno 3:10 (25:18, 21:25, 25:16, 25:11) w meczu inaugurującym 20. kolejkę PLS 1. Ligi. Po raz drugi w rundzie zasadniczej nyska drużyna okazała się lepsza od Jaworznian. MVP tego spotkania został wybrany Bartłomiej Mordyl.
Podopieczni Marka Lebedewa mają za sobą wyjazdowe spotkanie z KPS-em Siedlce, które ostatecznie przegrali 2:3. W czwartek stanęli przed szansą zrehabilitowania się swoim kibicom. Jaworznianie z dorobkiem 28 punktów zajmowali 7. miejsce. Natomiast Stal plasowała się na 3. lokacie.
- Podchodzimy do tego meczu z dużą determinacją i świadomością, że ostatni okres nie oddaje naszego potencjału. Chcemy wyjść na boisko z odwagą, pewnością siebie i pełnym zaangażowaniem, traktując to spotkanie jako moment przełomowy. Przed nami kluczowa faza rozgrywek i wierzymy, że właśnie teraz nasza gra zacznie wyglądać tak, jak wszyscy tego oczekujemy - powiedział Dominik Kramczyński, środkowy Stali.
Początek spotkania nieco lepiej rozpoczął dla gospodarzy 5:3. Dobrą zagrywką popisał się Patryk Szczurek oraz Kamil Kosiba 7:4. Jaworznianie nie mieli zamiaru składać broni. Zespół do walki próbował poderwać Mateusz Pietras 10:12. Kiedy w połowie premierowej odsłony tego spotkania w polu serwisowym zameldował się Kramczyński, Stal powiększyła swoją przewagę 18:13. Do końca gra toczyła się pod kontrolą drużyny z Nysy. Skutecznym atakiem zakończył ją Kosiba.
Podopieczni Dawida Murka szybko wyciągnęli wnioski z przegranego seta. W kolejnym to właśnie oni zbudowali kilka oczek przewagi 6:4. Nysanie walczyli. Zmniejszyli dystans do jednego oczka 15:16. Jednak końcówka toczyła się już pod dyktando gości. Tę partię skutecznym atakiem zakończył Sławomir Stolc 25:21.
W trzecim secie siatkarze Stali bardzo szybko objął prowadzenie. 12:9 i 16:9. Drużyna z Jaworzna w tym fragmencie meczu popełniali wiele prostych błędów. Z kolei gospodarze dominowali na parkiecie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła 25:16. Ostatni punkt dla swojego zespołu zdobył ze środka Kramczyński.
Czwarta część tego spotkania miała podobny przebieg do poprzedniego. Podopieczni Marka Lebedewa szybko wyszli na prowadzenie 10:5. Podejmowali pełne ryzyko w polu serwisowym, które im się opłaciło. Ręki na zagrywce nie zwalniał Dominik Depowski oraz Szczurek 13:7. Stal małym nakładem sił wygrała tego seta 25:11. W ostatniej akcji Szczurek popisał się punktowym blokiem, zatrzymując atak Pietrasa.
Pkt za pkt: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104307.html#pktvspkt
Statystyki: https://www.pls1liga.pl/games/action/show/id/1104307.html#stats
Powrót do listy



