Maciej Krysiak: jesteśmy głodni zwycięstw
CUK Anioły Toruń to aktualny wicelider tabeli. W czwartek przed własną publicznością zmierzy się z Lechią Tomaszów Mazowiecki w ramach 19. kolejki PLS 1. Ligi. - W każdym meczu chcemy dać z siebie jak najwięcej. Chcemy wygrywać i jesteśmy głodni tych zwycięstw - powiedział Maciej Krysiak, przyjmujący toruńskiej drużyny.
PLS 1. LIGA.PL: Nowy Rok, ale chciałoby się powiedzieć "starzy Wy" w znaczeniu takim, że kontynuuje nie swoją dobrą, skuteczną grę.
MACIEJ KRYSIAK: Dokładnie tak. Po Nowym Roku wróciliśmy do naszej dobrej gry. Można powiedzieć, że wróciliśmy na właściwe tory, wygrywając dwukrotnie za trzy punkty. Kontynuujemy naszą dobrą grę.
W sobotę pokonaliście MCKiS Jaworzno. Poza drugim setem mieliście praktycznie cały mecz pod kontrolą. Zgodzisz się z taką opinią?
MACIEJ KRYSIAK: Jak najbardziej. Mecz z MCKiS był pod naszą kontrolą. Jedynie w drugim secie popełniliśmy więcej błędów w polu serwisowym, co przełożyło się na to, że rywale wygrali. Natomiast w kolejnych setach to my kontrolowaliśmy grę.
Utrzymujecie pozycję wicelidera. Mało tego, powiększyliście swoją przewagę nad treścią w tabeli Stalą. Spodziewaliście się, że możecie być tak wysoko?
MACIEJ KRYSIAK: Na ten moment nie patrzymy, na którym jesteśmy miejscu. Nawet wcześnie nie myśleliśmy o żadnej konkretnej lokacie. Po prostu chcieliśmy, aby CUK Anioły były lepszą drużyną, niż w poprzednim sezonie. Chcieliśmy bardziej namieszać w tej lidze. Od początku sezonu koncentrowaliśmy na dany meczu, który mieliśmy do rozegrania. Punktem wyjścia było zgranie wszystkich nowych zawodników i całego zespołu. Teraz też nie patrzymy na tabelę, tylko ciężko pracujemy, aby być jak najlepiej przygotowanym do meczu i go wygrać. Zobaczymy, jak tabela ułoży się dla nas na koniec rundy zasadniczej.
Czy na tym etapie możemy powiedzieć, że CUK Anioły Toruń już się dotarły i grają swoją najlepszą siatkówkę?
MACIEJ KRYSIAK: Od dłuższego już czasu prezentujemy równą i stabilną formę. Oczywiście są elementy, w które możemy doszlifować. Po to też codziennie trenujemy. Myślę, że dość szybko zgraliśmy szóstkę. Mamy swoje schematy i mechanizmy. Myślę, że nasza drużyna od kilku już kolejek grają rzeczywiście swoją siatkówkę.
Co jest kluczem do tak dobrej waszej dyspozycji?
MACIEJ KRYSIAK: Myślę, że kluczem jest bardzo dobra atmosfera w drużynie. Każdy zna swoje miejsce. Jesteśmy nową grupą, dla których ta 1. Liga jest naprawdę fajnym miejscem. Możemy się pokazać. W zespołach są też zawodnicy, którzy grali w PlusLidze, mamy zagranicznych graczy czy młodych zawodników, którzy dopiero wchodzą w profesjonalną siatkówkę. Jeśli chodzi o nasz zespół to jesteśmy ciekawą mieszanką. W każdym meczu chcemy dać z siebie jak najwięcej. Chcemy wygrywać i jesteśmy głodni tych zwycięstw.
Liga nie zwalnia, wręcz rozkręca się na dobre. Już w czwartek podczas telewizyjnego spotkania zmierzycie się z Lechią, która to ostatnio pokonała Karton-Pak Astrę bez straty seta. Zapowiada się ciekawa rywalizacja.
MACIEJ KRYSIAK: To będzie ciekawa rywalizacja. W tej lidze naprawdę każdy może wygrać z każdym. Dla nas nie ma znaczenia z kim gramy. W czwartek zagramy u siebie i koncentrujemy się na swojej grze. Jeśli zagramy dobrze na zagrywce, a do tego będziemy odpowiednio skoncentrowani to w tej lidze możemy wygrać z każdym.


